Reklama

Ładowanie...

Plaża Omaha, 60 lat później

18.01.2004
Czyta się kilka minut
Spory wokół Iraku, unijnej konstytucji oraz relacji między Europą a Ameryką mogą zdominować międzynarodowe uroczystości 60. rocznicy lądowania w Normandii.

“Nie myślałem, że kiedykolwiek będę o tym opowiadał. Nie myślałem, że istnieje sposób, by wydostać się z tej plaży i przeżyć. Naprawdę myślałem, że to ostatni dzień mojego życia" - tak poranne godziny w “D-Day", czyli 6 czerwca 1944 r. wspominał amerykański żołnierz, jeden z tych, co jako pierwsi stanęli na plaży “Omaha". Tak na sztabowych mapach ochrzczono najtrudniejszy, jak się potem okazało, odcinek 100-kilometrowego francuskiego wybrzeża, które stało się widownią największej operacji desantowej w historii.

Rankiem 6 czerwca z ponad trzech tysięcy okrętów desantowych zeszło na plaże Normandii 150 tys. alianckich żołnierzy. Wspierani przez spadochroniarzy, zrzuconych wcześniej na tyłach Niemców, a także przez francuski ruch oporu, przez ponad tysiąc okrętów wojennych oraz 7,5 tys. samolotów, słowem przez całą sojuszniczą siłę, jaką dysponowali alianci - w...

8109

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]