Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pióro w ręku prezesa

Pióro w ręku prezesa

29.01.2018
Czyta się kilka minut
Jarosław Kaczyński rzadko pisuje listy do swej partii. Teraz sięgnął po pióro, bo senatorowie PiS widowiskowo go upokorzyli. Jego list wiele mówi o sytuacji w obozie władzy.
Sen. Stanisław Kogut / Fot. JAKUB KAMIŃSKI / PAP
Sen. Stanisław Kogut / Fot. JAKUB KAMIŃSKI / PAP
L

Lider PiS listy do partii pisze raz na parę lat – zazwyczaj wtedy, gdy na horyzoncie dostrzega wizerunkowe problemy. Pisze więc tak naprawdę bardziej do wyborców, niż członków partii.

Tak było jesienią 2010 r., po przegranych wyborach prezydenckich, gdy pojawiły się plotki o próbach odsunięcia go od władzy. Zapewniał wówczas, że wszelkie informacje o abdykacji są nieprawdziwe. Na początku 2015 r. apelował do partii o wsparcie dla mało znanego europosła Andrzeja Dudy. Teraz też prezes napisał list dlatego, że w PiS pojawiły się turbulencje. Mimo jasnego polecenia senatorowie PiS w tajnym głosowaniu sprzeciwili się aresztowaniu Stanisława Koguta, podejrzewanego przez prokuraturę o korupcję. Obawiają się, że wniosek o areszt to element rozgrywki, który przeciw Kogutowi prowadzi Zbigniew Ziobro – panowie od lat ostro ze sobą walczą w Małopolsce.

Kaczyński w liście napisał ostro: „Zadaniem PiS jest przywrócenie uczciwości w życiu publicznym. Niestety, wielu senatorów zeszło z tej drogi”. List prezesa został opublikowany na oficjalnych profilach partii w Internecie, co jest teatrem, który ma wyborcom pokazywać, że Kaczyński zmarszczył brwi i uderzył pięścią w stół. W praktyce jednak ten list pokazuje, gdzie kończy się niekwestionowana władza Kaczyńskiego nad PiS – tam gdzie zaczyna się anonimowość, która chroni przed odpowiedzialnością. Kaczyński próbuje też w nim zepchnąć na prezydenta odpowiedzialność za usunięcie z rządu najbardziej dosadnych postaci PiS. To też charakterystyczny rys relacji wewnątrz obozu władzy: mimo podpisania przez Dudę ustaw sądowych, dawne zaufanie prezesa już nie wróci.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Laureat wielu konkursów dziennikarskich, w tym zdobywca nagrody głównej SDP (2003 r.). W 2011...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Hy, hy, hy....Zaczynaja się ujawniać przeciwności klasowe, a w związku z tym i kulturowe między panem Kaczynskim a jego akolitami. Już mój niezyjacy ojciec mnie przestrzegał: nie udawaj przyjaźni w stosunku do ludzi, którymi gardzisz, bo zawsze źle na tym wyjdziesz:)))))

Omnipotentna władza Kaczyńskiego pęknie jak bańka mydlana wcześniej czy później. I wtedy pojawi się naprawdę realny i poważny problem - czy następcy będą mieli na tyle odwagi i uczciwości, by tę bolszewicką ekipę krzywoprzysięzców postawić w komplecie przed sprawiedliwym sądem i wymierzyć im za ich działalność adekwatną karę. Od tego bowiem będzie zależało jak potoczą się w dalszej przyszłości losy naszego państwa.

bo jezeli juz jest zmuszony listy pisac,to jest na prawde zle, ale Koguta z rzedem z cala glowa i czerwonym grzebykiem kazdemu kto udowodni ze Prezes umie pisac oraz jeszcze do tego korzystac z internetu. Na pewno mu to ktos zredagowal jego sekretarka usiadla do klawiatury i tak umiejetnie to wpisala aby nikt inny tego nie przeczytal tylko jego niektore inaczej myslace dzieci,przepraszam "kotka". I co z tego ze kazdym wklepywanym zdaniu ..."uderzyl piescia w stol..." i tak nawet nozyce sie nie odezwaly i szczerze ciesze sie z tego bo wreszcie ten monopol na wladze zaczyna na pol pekac bo ta mala literka miedzy tym PIS jako malenka rysa "I" moze okazac sie wkrotce juz ROWEM MARIANSKIM po czesci wykopanym przez Braciszkow z Torunia.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]