Piłka w beciku

Sport i medycyna to w naszym kraju para pojęć kojarząca się niezbyt dobrze: ostatnio z cudzą astmą i naszą biegaczką narciarską Kornelią Marek, której jakieś wraże ręce niepostrzeżenie wbiły dopingowy zastrzyk.
Czyta się kilka minut

To skojarzenia z dziedziny sportów zimowych, a przecież nadeszła wiosna, a wraz z nią tzw. rozgrywki ligowe - więc dwa razy w tygodniu, jak Polska długa i szeroka w szpitalach zapełnią się "urazówki". Kto jak kto, ale polski nożny kibic się nie zawaha i odda kawałek zdrowia (najlepiej cudzego) ku chwale barw klubowych. Zaiste, nic w przyrodzie nie ginie: im bardziej kopacze zaniżają poziom, tym bardziej zawzięci nadwiślańscy "tifosi". Wszak okres przygotowawczy przepracowali w pocie czół, na przemian a to tworząc zabawne wierszyki, którymi następnie z trybun oczarują świat, a to budując masę mięśniową, którą oczarują hospitalizujący ich personel.

A gdzie piękno futbolu? Czy możemy wyjść z pełnej brudnych strzykawek piwnicznej siłowni pełnej obscenicznych rymowanek? Tak! Wiecznie kobiece wiedzie nas wzwyż! Gdzie? Na porodówkę.

Oto "Spiegel" donosi, że w szpitalu w Hanowerze na oddziale położniczym otwarto specjalne pomieszczenie przeznaczone dla kibiców klubu Hannower 96. Udekorowane klubowymi barwami (czarno-biało-zielone), wokół mnóstwo klubowego badziewia, to jest, przepraszam, relikwii: piłki, buty, maskotki itp. - wszystko ? la Hannover 96. Zaraz po urodzeniu, noworodki zostają oficjalnie wpisane na listę fan klubu. Rekordzista w wieku trzech minut. Troszkę za wcześnie nawet na najprostsze stadionowe przyśpiewki, ale co tam - ojciec był zdesperowany, a matka pewnie nieprzytomna. Szefostwo klubu zachwycone. "Mamy nadzieję w ten sposób od maleńkości zachęcać dzieci do piłki nożnej, i do przychodzenia na nasz stadion". Hanower nie jest jedyny: VFL Osnabrück również posiada swój kącik na położniczym (nie w Hanowerze, a w Osnabrück, oczywiście). W Bremie kilka sezonów temu nosili się z podobną inicjatywą, wtedy nie spróbowali, a teraz żałują...

A Polska? Orliki orlikami, a trzeba działać komplementarnie, kompleksowo. Kogo na te orliki wypuścić? Posiedzenia Rady Ministrów nie zapełnią wszystkich boisk. Co by tu zrobić? Po prostu, przegońmy Niemców. Izba klubowa w każdym gminnym położniczym w krótkim czasie rozwiąże problem polskiego futbolu oraz wszystkie inne problemy, śrubując dzietność znacznie skuteczniej niż becikowe. Przecież w Polsce mamy 5690 klubów (podaję za www.sport.pl). Oczywiście, porodówki w "miastach derbowych" trzeba będzie odgradzać pancernymi szybami i kordonami uzbrojonej po zęby policji z bronią maszynową, a najlepiej zaminować, ale nie tylko samą Warszawą, Łodzią czy nawet Krakowem żyje człowiek. Są jeszcze tzw. "mniejsze ośrodki", mniejsze drużyny. Któżby nie chciał urodzić się w izbie klubu: Macierz Lipnica Murowana, Iskra Stolec, Gwiazda Wielkie Oczy, Foto-Higiena Gać, Inter Gnojnica, Opatrunki Toruń, Izolator Boguchwała, Partyzant Kazimierz, Puls Broszkowice, Santana Wielki Klincz, Tęcza Zwrócona, Replay Owczary, Krzczonovia Krzczonów, Żyrzyniak Żyrzyn, Milan Milanówek, Galakticos Solna, Amigo Przyjaźń, Wicher Gwiździny, Iskra Samoklęski Duże, Rakieta Głuponie, Jaguar Kokoszki, Thrash Attack Lipiny, Panda Pamięcin, Metanoja Lipsko, Fenix Boczki, Trotyl Zarębki, Róża Stara Róża, Drwinka Drwinia, Prawda Stara Prawda.

Któżby nie chciał? Któżby?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2010