Pieśń Debory (I)

Pieśń Debory jest umieszczona w środku Księgi Sędziów – Sefer Szoftim, siódmej księgi Biblii.
Czyta się kilka minut

Jej historia zaczyna się od opisu klęsk Izraela – głodu, spustoszenia kraju, idolatrii – by pokazać, jak w tym męskim świecie Debora zostaje ogłoszona i uznana przez lud sędziną powołaną do rozstrzygania sporów, podejmowania ważnych decyzji politycznych i militarnych, a gdy trzeba, prowadzi zwycięskie kampanie wojenne. Lud Izraela potrzebował wtedy wojowników. Ktoś zostawał sędzią, gdy w otwartej bitwie pokonał wrogów. Dawało mu to sławę i władzę. Działo się to u początków epoki żelaza, gdy, jak dzisiaj wiemy, nie tak znowu liczne wioski Proto-Izraelitów rozsiane były po wzgórzach Judei z dala od morza i nadmorskich nizin.

Dość długo uważano, że pieśń Debory (imię pochodzi od hebrajskiego określenia pszczoły; w jidysz imię to brzmiało Dwojra) jest jednym z najstarszych dokumentów piśmiennictwa hebrajskiego i pochodzi z epoki przedmonarchicznej. Nie wydaje się to przekonywające. Pierwsze wspólnoty były dość proste, biedne, nie posiadały żadnych murów czy wałów obronnych. Nie znały wielkich prawodawców. Tymczasem w pieśni znajdujemy adres skierowany do książąt („zakonodawców”) Izraela.

Nie znano wtedy zamków, w których mogła się chronić ludność. Choć to o wielkich fortyfikacjach śpiewa Debora. Jest tam mowa o tym, jak bardzo podzielona była wspólnota Izraela. Potomkowie Dana „bawili się okrętami”, a Aser siedział na brzegu morskim. Dzieci Jakuba zaczęły budować swoją morską pozycję dopiero w VIII wieku za czasów króla Jeroboama. Wtedy też mogli zacząć się osiedlać w nadmorskich nizinach.

Pieśń została wedle Talmudu spisana w czasach proroka Samuela, tuż po koronacji Saula na króla Judy (1052 r. p.n.e.). Z pewnością autor pieśni żył parę stuleci wcześniej. Wydarzenia opisane w księdze sięgają czasów sprzed 3000 lat, gdy to walczono zarówno z wrogami zewnętrznymi (m.in. z Amalekitami), jak też wewnętrznymi, czyli z powracającą pokusą zanurzenia się w idolatrii, odrzucenia kultu Boga Jedynego. Ten proces wznoszenia i upadku religijnego jest stałym wątkiem Księgi. Sześciu było sędziów (ostatnim wymienionym był Samson), a każdy odchodził bezradny i słaby. Izrael nie potrafił znaleźć ładu sam ze sobą. Plemiona Izraela zaczęły się zwalczać. Lud nie posiadał dość siły i przekonania, by zachować nauki Mojżesza. Debora odgrywała tu rolę znaczącą, ale i tak nic trwałego zbudować nie była w stanie.

Prorokini Debora nazywana jest też Debora Lapidot, co można czytać, że była żoną kogoś o imieniu Lapidot, ale można też uważać, że słowo lapidot, oznaczające „pochodnię”, jest jej przydomkiem. Co oznacza, że była kobietą ognia, podobną do pochodni. Niosła światło i zniszczenie. W mitologii mezopotamskiej pochodnia i światłość, błysk były atrybutami boga burzy. Pasuje ten obraz do naszej prorokini. Dzięki gwałtownemu załamaniu pogody, w deszczu, wielkie wojska skierowane przeciw Izraelowi toną w błocie, a ich rydwany o żelaznych osiach okazują się marnym złomem. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2017