Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Pieniądz nie śmierdzi

Od stycznia w Polsce spłonęło 65 składowisk odpadów, na które w ostatnich latach trafiało coraz więcej śmieci z zagranicy. Zbieżność wydarzeń nieprzypadkowa.

Reklama

Pieniądz nie śmierdzi

Pieniądz nie śmierdzi

04.06.2018
Czyta się kilka minut
Od stycznia w Polsce spłonęło 65 składowisk odpadów, na które w ostatnich latach trafiało coraz więcej śmieci z zagranicy. Zbieżność wydarzeń nieprzypadkowa.
Dymy nad Zgierzem, 26 maja 2018 r. TOMASZ STAŃCZAK / AGENCJA GAZETA
2

28 maja – Jelenia Góra. 25 maja – Zgierz, a 23 maja – warszawski Mokotów. Trzy dni wcześniej Giebnia koło Inowrocławia, 15 maja – Garczegorze na Pomorzu. Zaledwie trzy dni po pożarze w Gorlicach na drugim krańcu kraju. Tę listę można ciągnąć do znudzenia, odkąd Polska zaczęła pluć w niebo chmurami dymu niosącego m.in. rakotwórcze furany, toksyczne metale ciężkie oraz dioksyny, którymi w 2004 r. otruto ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenkę.

Palący problem rząd dostrzegł dopiero kilka dni temu, po wielkim pożarze ponad 15 tys. ton plastiku i gumy na składowisku firmy Green-Tec Solutions w Zgierzu. Odpady pochodziły głównie z Niemiec, Włoch i Szwecji. W kwietniu właścicielowi skończyło się pozwolenie na składowanie.

– Zero tolerancji dla mafii śmieciowej – grzmiał na miejscu akcji gaśniczej wiceminister środowiska Sławomir Mazurek, dając do zrozumienia, że serii...

14751

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

jednocześnie skutecznie zamykając nasz kraj na uchodźców [to nie ja, proszę Państwa, to cytat z Galopującego Majora] to doskonała, choć ponura recenzja działań Kaczyńskiego &Co

... proszę o przykłady, gdzie ten rząd postawił na sprowadzanie ze świata- odpadów. Tak nawiasem to w kwestii smieci dużo maja do powiedzenia samorządy.

tam Pan znajdzie konkrety

Dziękuję za radę. Chcę Cię zapewnić, że tekst przeczytałem w całości ale jako przedstawiciel "ciemnego ludu" mogłem nie zrozumieć. Dziwię się, że nie dodałeś, że winni są takze biskupi, którzy nic nie robią w tej sprawie- to takie wyjasnienie tylko dla Ciebie. Dla nie hejterów- moim zdaniem problem leży w nielegalnych importach śmieci, które z roku na rok się zwiększają (m.in poprzez sytuacje Chin ale swoje dwa grosze ma tu niestety GIOŚ) i funkcjonowaniu mafii śmieciowej- lepiej spalić niż zutylizować.To jest biznes nie dla Państwa tylko dla nieuczciwych przedsiębiorców(oszustów). Tu jest rola Państwa Polskiego , która musi coś w tej sprawie zrobić... Poprzednicy w rządzie przyznali , że Państwo Polskie istnieje tylko teoretycznie. Niech obecni nie popełniaja tych samych błędów.

"państwie teoretycznym" III RP, w której Naród stawał się coraz bardziej outsorcingowym prekariatem, wydzieczonym ze swej własności przez globalne korporacje. Chyba nacjonalizacja gospodarki jest nieunikniona, jeżeli z(Z)iemia ma mieć dobrego gospodarza, co nie pozwoli jej zafajdać do reszty przez wszelaki "biznes"

ZSRR się o tym szczególnie dobitnie przekonał. Niemniej jest inny sposób. Łaknących zysku kosztem wyniszczenia planety można dosyć łatwo przekonać, należy im uzmysłowić, że martwi pieniędzy nie potrzebują. Pora na jakiś brutalny techno totalitaryzm. Chińczycy powoli z czymś takim eksperymentują, ale póki co jeszcze nie najlepiej im wychodzi. Hmmmmm, może rozwój technologi AI "poprawi" sytuację?

bo gospodarka tego kraju, była w tym czasie własnością państwową(partyjną,a nawet: "wodzowską") a nie narodową. I chyba nigdzie na świecie, nie ma takiego, zgoła antagonistycznego rozdziału miedzy państwem(władzą) a narodem, jak na Rusi(tej moskiewskiej w szczególności). Zresztą w innych demoludach też mieliśmy państwowy(partyjny) kapitalizm, a nie "socjalizm". Z tym że gospodarka planowa eliminowała przynajmniej konkurencyjną nadprodukcję i gdyby nie owe "priorytety obronne", to może ta forma by się w coś ciekawego rozwinęła. A tak mamy wojnę konkurencyjną ze stratami nad-produkcji i nad-konsumpcji, a i w sumie w ludzkich trupach także. Czy wojna stricte militarna to oczyści? No nie daj Bóg, bo eskalacji do poziomu wojny totalnej(jak II wojnie światowej), byśmy raczej nie przeżyli. Martwi pieniędzy nie potrzebują? To jasne, ale jakże często słyszę: "bez pieniedzy żyć nie można". I dla ich zdobycia ludziska dosłownie się zabijają. Widziałbym wyjście w ukształtowaniu nowej świadomości, tylko nie jakiegoś "nowego człowieka radzieckiego", czy "czystego aryjczyka" w ramach totalitarnego systemu, ale na gruncie religii, a jeszcze lepiej-wiary: myslę o chrzescijańskiej metanoi w formule "śmierci w grzechu i ponownych narodzinach z ducha". By z tego nie zrobił się li-tylko deklaratywny frazes(jak np. wielki dżihad w islamie), trzeba się chrześcijanom stale inspirować ofiarnością Mistrza(i Pana)-być gotowy dać wszystko(życie), by wszystko zyskać(duszę). Tylko tak ten świat można "posolić" łaską, aby był cokolwiek strawny(i abyśmy w nim nie pozżerali się nawzajem)

Wojna doprowadziłaby do dalszego zrujnowania planety, noooo może po niej za wiele lat nastąpiło by odrodzenia? Miałem na myśli raczej coś w rodzaju eko-terroru na modłę dyktatury proletariatu ;p (eko-Marks). W Chinach korupcja karana jest nieraz śmiercią, gdyby tak działania na szkodę środowiska były też tak karane mogło by to być perspektywicznie skuteczne. Tylko kto miałby tego pilnować? (by sam nie popadł w korupcję) i tu ukłon w kierunku AI. Jest jeszcze inne rozwiązanie, ot jakaś większa pandemia też by pomogła (mniej ludzi, mniej zanieczyszczeń). Można to wszystko oczywiście podlać religijnym sosem, a co tam. Reasumując tak czy siak zgotujemy sobie piekło, albo totalitaryzm, albo śmieci nas wyduszą. W poprawę człowieka nie wierzę, żadna religia nie pomoże, doświadczenie uczy, że każda religia która dochodziła do dominacji państwowej przybierała totalitarny charakter a jej szczytne ideały zamieniały się w swoje własne zaprzeczenie. Tak czy siak czeka nas piekło na ziemi.

-to daje jajaś nadzieję. Ale odwołując się jedynie do opinii społecznej i ludzkich sumień-wybiera "środki słabe" w próbie porządkowania świata, co w sumie ogranicza jej skutecznośś. To z jednej strony b. szlachetne, że nie stosują żadnej innej presji, jak perswazja, ale ludzka natura jest ułomna, a sumienia ludzi-pokręcone lub niedojrzałe. Dlatego Kościół, który w zasadzie działa po tej samej linii, ucieka(ł) się także do pewnej przemocy, gdyż liczyć tylko na dobrą wolę człowieka, to trzeba ogromnej cierpliwości, na którą społecznego układu nie stać.Czy alternatywą jest terror jakiegoś "oświeconego absolutyzmu"? To też niebezpieczne, bo władza absolutna psuje człowieka władzy w sposób absolutny i często swoje "oświecenie"(zawsze niedostateczne) wspiera argumentem siły w sposób skrajny(vide Dyktatura Proletariatu). Dlatego by znaleźć optymalny balans miedzy społecznym porządkiem a wolnością jednostki, to potrzeba kształtowania sumień na drodze cierpliwej dydaktyki, czyli katechezy w ramach religii judeochrześcijańskiej. A dlatego, że jest nadzieja(moje osobiste przekonanie), że taką dydaktykę wspiera "pomoc Niebios"(Opatrzność, Duch Św. etc.), co daje dodatkową siłę, by dobra nie traktować w sposób koniunkturalny i np. wycofywać się z obranej drogi, gdy wzrasta zewnętrzna presja. I chyba można powiedzieć o wielu działaczach AI, że działali(działają) w łączności z Niebem...

ale pod pojęciem AI chodziło mi o technologie "sztucznej inteligencji". Do pewnego stopnia można manipulować algorytmami, ale kiedy będziemy mieli do czynienia z wysoko rozwiniętą technologią tego typu najprawdopodobniej logika weźmie górę nad uprzedzeniami, emocjami, pazernością. Czy będzie lepiej? Niekonieczne, ale będzie logiczniej.

Alternative Interpretation...;)

komentarza, to się nie zdobędę-jedna wpadka na wątek, to wystarczy w zupełności...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]