Reklama

Piekło pracy

Piekło pracy

19.04.2019
Czyta się kilka minut
Chcieliśmy stworzyć atlas polskiego mobbingu, lecz czytanie listów nadsyłanych w ramach akcji #przemocwpracy przypomina raczej schodzenie w kolejne kręgi piekielne. Jak wrócić na powierzchnię?
PATRYK SROCZYŃSKI
M

Miało być inaczej. Gdy jesienią ruszaliśmy w „Tygodniku” z akcją #przemocwpracy, celem było pokazanie, że problem jest wszędzie: na zapleczu paternalistycznego small-biznesu („moja firma, więc wara wam od tego, jak traktuję moich ludzi”), w ciasnych pokoikach wiecznie niedofinansowanych NGOsów, na najwyższych piętrach sowicie opłacanego konsultingu czy w oddychającej inteligenckim etosem rodzimej akademii. Dość szybko stało się jednak jasne, że nasza mapa nie tylko rozrasta się wszerz, lecz także zaczyna tworzyć coś w rodzaju trójwymiarowego obrazka. Wciągającego w problem przemocy w pracy coraz głębiej i głębiej.

Krąg pierwszy: tu się krzyczy

W Polsce krzyk to jedna z ulubionych metod zarządzania zasobami ludzkimi. „Z czasem stało się jasne, że krzyczenie jest u niego podstawową formą komunikacji. Rzucał telefonem rozmawiając z informatyczką. Nie rozumiała, co on...

22007

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

praca to kara boska za grzech pierworodny [Biblia zresztą wprost o tym mówi], a ta na etacie - to bez wątpienia jej bardziej okrutny wymiar

Ten pierwszy element jest niezbędny, by budować harmoniczne relacje międzyludzkie-także w stosunku pracy. Bez ora każda praca zamieni się w laboratorium, gdzie bożek finansowego zysku potrzebuje ofiary z człowieka zmienionego w gonionego szczura. Piekło bezbożnictwa

co Sz. P. powie na przemodlone do bólu kolan piekło poniżanych i gwałconych przez kapłanów zakonnic - i dla pogłębienia refleksji Pańskiej, moją masochistycznie ekstatyczną bez cienia ore orkę w ogrodzie

To też bezbożne ekscesy, wzorowane na świeckim modelu relacji szef-sekretarka. Więcej na kolanach na modlitwie, a mniej "świata"-czasu spędzanego przed ekranem komputera czy telewizyjnym w konsumowaniu popkulturowej papki. To stare, ale sprawdzone kościelne "przepisy BHP", które chronią przed podobnymi "wypadkami w pracy"

a zakonnic nie gwałcono czy jak?... rozumiem, dziękuję, z Panem Bogiem

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]