Partyzanci pandemii

O, niezmożona inwencjo narodu partyzantów, pozwalająca przetrwać najgorsze opresje, zrzucić najbardziej racjonalne tudzież najbardziej absurdalne chomąta przepisów, strzaskać okowy regulacji, pandemiczne kajdany, daj mi się opiewać!
Czyta się kilka minut

Ludzie chcą przetrwać, umieją liczyć, więc liczą na siebie. Może nie jest to wyższa matematyka, ale czasem bardzo finezyjna. Ot, kapliczka na stoku narciarskim, nadająca zjazdom charakter pielgrzymki, bądź Kościół Zdrowego Ciała ze świątynią w kształcie siłowni. Oto służby państwowe w Koziegłowach natknęły się w spontanicznie skontrolowanej pizzerii na „testerów jakości smaku”. Ucztujący nie dawali się wyprosić, mając usta pełne roboty, natomiast właściciele lokalu argumentowali, że właśnie przeprowadzają rekrutację na stanowisko „testera jakości smaku”. Policjanci zareagowali z niesmakiem i niedowierzaniem, wzywając sanepid.

Nie rozumiem stróżów porządku: była niedziela, około 19, dobra pora na casting, nic dziwnego, że testerzy nie dawali się wyprosić – zażarcie walczyli o swą przyszłość w wielce konkurencyjnych czasach. Było ich siedmiu, a przecież nawet największa pizzeria nie potrzebuje aż tylu testerów produktów. Właściciele lokalu ze świętym oburzeniem zareagowali na sugestię przedstawicieli władz, jakoby omijali przepisy: przecież jak okiem sięgnąć, wokół nie ma żadnych klientów, jeno sami kandydaci na testerów. Potencjalni pracownicy, zwabieni sławą Luisa de Funèsa z filmu „Skrzydełko czy nóżka”, pobudzali kubki smakowe, próbując zaprezentować ich subtelność w konfrontacji w produktami lokalu. Żuli nie dla przyjemności, tylko dla chleba. Łatwo jest mundurowym rzucać oskarżenia kładące się cieniem, zwłaszcza w niedzielę wieczorem, w marcu.

Degustatorzy oburzeni, że im przerwano, właściciele oburzeni, że nie zrozumiano ich strategii biznesowej, walki o podniesienie jakości produktów, kolejne radiowozy u płota, sanepid, a pizza stygnie… Sporządzono wnioski z interwencji, do sądu, do prokuratury, niesmaczne to wszystko.

Kto doniósł? Komu nie smakowała pizza? ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 17/2021