Paranoja

Od pewnego czasu czuję się śledzony.
Czyta się kilka minut
 /
/

Wszędzie czuję za plecami jego obecność. Dokądkolwiek idę, on idzie za mną, a kiedy jestem w domu, czai się w bramie naprzeciwko. Wydaje mu się, że ja go nie widzę, ale ja widzę go bardzo dobrze.

Nie to mnie niepokoi, że jest ptakiem, ściślej mówiąc strusiem australijskim. Ostatecznie surrealizm nie jest już niczym dziwnym, przyzwyczailiśmy się. Nawet nie to, że mnie śledzi. Być śledzonym przez strusia to też normalne w ramach surrealizmu. Niepokoi mnie podejrzenie, że to nie jest struś, ale ktoś inny, przebrany za strusia. Dlaczego się przebrał? W tym tkwi jakaś niepokojąca zagadka.

Pewnego razu on znowu czaił się w bramie, po drugiej stronie ulicy, a ja stałem przy oknie, ukryty za firanką. I zobaczyłem, jak wyleciał z bramy, nie wybiegł, wyleciał na skrzydłach, choć struś przecież latać nie umie, i rozpostarłszy skrzydła, szeroko wzbił się w niebo.

W bramie ukazał się dozorca domu z dubeltówką. Widocznie dosyć miał ptaka w sieni i postanowił go przepędzić.

W rzekomym strusiu rozpoznałem ogromnego sępa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2013