Reklama

PAD i trop upadłych

PAD i trop upadłych

05.05.2017
Czyta się kilka minut
Zapowiedź referendum w sprawie konstytucji, choć jej projektu jeszcze nie ma, już dziś skłania do zestawienia tych, którzy próbowali pójść podobnymi ścieżkami.
Andrzej Duda podczas obchodów Święta Narodowego 3 maja, Plac Zamkowy w Warszawie, 03.05.2017 r. / Fot. Rafał Oleksiewicz/REPORTER
M

Matteo R. jeszcze pół roku temu był świetnie zapowiadającym się premierem dużego kraju. Chciał usprawnić rządzenie tym krajem – a mało kto miał wątpliwości, że to by się naprawę przydało – i przygotował bardzo konkretny plan reform. Postanowił poddać go pod referendum. Zaangażował się w nie tak bardzo, że postawił na szalę swój urząd. Kto nie wie, co było dalej, może sprawdzić w sieci.

David C. przed 10 miesiącami był premierem jeszcze większego kraju – atomowego mocarstwa. Był nim od 6 lat. Jednak cztery lata temu wymyślił, że w zwycięstwie wyborczym pomoże mu zapowiedź referendum w sprawie dalszego członkostwa kraju w UE. Dziś opowiada w mediach, że nigdy nie lubił europejskiej flagi. Ciekawe, czy stanowiska premiera także.

Bronisław K. był dwa lata temu prezydentem kraju średniej wielkości. Wbrew swoim oczekiwaniom nie zapewnił sobie reelekcji już w pierwszej turze a nawet ją tak jakby przegrał. Chcąc poprawić swoje szanse w turze drugiej, w błyskawicznym tempie ogłosił referendum w sprawie mającej od lat wielu zagorzałych zwolenników. Nie pomogło – ani jemu, ani tej sprawie.

Lech W. był już za życia legendą. Dzięki tej legendzie został prezydentem tego samego kraju, tylko dwadzieścia lat wcześniej. On też zarządził referendum – choć dopiero wtedy, gdy przegrał walkę o drugą kadencję. W niczym to już nie mogło mu pomóc.

Naprawdę w Kancelarii Prezydenta nie znalazł się nikt, komu przyszłoby do głowy, żeby skonsultować się z kimś z tej czwórki w sprawie sensowności referendum jako sposobu na ucieczkę od kłopotów? Na pewno chętnie udzieliliby odpowiedzi. Być może nawet szczerej.

Wpis pochodzi z bloga Jarosława Flisa „Zygzaki władzy” >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

gdy część instytucji kontrolujących nadużycia władzy działa już fikcyjnie, a upadek reszty w drodze przy obojętności ludków niedostrzegających, że "dobre zmiany" mogą dotknąć również ich?

o minionym referendum w Turcji.

Zapewne prezes Kaczyński ma jakiegoś haka na pana Flisa, podobnie jak miał haka na Saryusz-Wolskiego, Gilowską, Religę i wielu innych. Zapraszam na marsz."Byłem w ZOMO, byłem w ORMO, dzisiaj jestem za Platformą."

Haki sa, ale na pana Kaczyńskiego, a nie odwrotnie:))) Pan Saryusz Wolski został przekupiony. Pieniedzmi. A ormowcy i zomowcy z zaawansowana demencja dozywaja swych dni w domach opieki. Na kilkukilometrowe marsze już nie chodzą. Sprytni naganiacze sa w stanie nawet sklonic ich, żeby głosowali na PiS:))))

Kolejne horrendum. Przestępca łamiący Konstytucję będzie tworzył nową. Dokładnie jak prokurator z PRL rozwalający Trybunał Konstytucyjny. Jak w alternatywnej rzeczywistości się czuję.

Po tym jak pan Marek Magierowski odszedł z urzędu. Ciekawe co pan Magierowski myślał o tym dziwnym referendalnym pomyśle pana prezydenta i jaka była rzeczywista przyczyna jego odejścia. Facet chyba był za inteligentny i zbyt logicznie argumentował jak na tę naszą polską emocjonalno-historyczno-histeryczną politykę.

Słyszałam, ze pan Magierowski odszedł ze względów osobistych. Mogę sobie wyobrazić, ze np. zona dała mu ultimatum: albo odejdzie z funkcji i przestanie kompromitować rodzine, albo....

Tak obserwuje z zewnatrz to co dzieje sie w Polsce i wydaje mi sie a wlasciwie jestem pewna, ze Polacy beda dlugo wstydzic sie za „epizod“ wyboru PiS , pani premier Szydlo , prezydenta Dudy i innych, podporzadkowanych i kierowanych przez jedna osobe czyli prezesa tej partii. Grozi izolacja ze strony spolecznosci miedzynarodowej zaniepokojonej nieprzewidywalnoscia polskiego rzadu, ktory zmierza do autokratycznego sprawowania wladzy. W Polsce nie ma juz tak naprawde konstytucji, Trybunału Konstytucyjnego, wolnych mediow a za chwile za ten tekst moge byc uznana za osobe dzialajaca na szkode panstwa i moge miec problemy z wjazdem do Polski. Co do armii – te wszystkie polityczne rozwiazania przypominaja bardziej przygotowania do wojny Polsko-Polskiej niz do wzmacniania obronnosci kraju. Mam nadzieje, ze tak jak pan Magierowski beda opuszczac kolejni ta nieprzewidywalna i chora z nienawisci partie.

Blisko połowa z nich chce zagłosować na panią le Pen. Czy Francuzi, którzy chcą głosować na panią le Pen należą do tej społeczności międzynarodowej, która jest przerażona działaniami "krwawego" Jarosława, a zwłaszcza jego niechęcią do muzułmańskich imigrantów ? Jakie jest pani zdanie w tej kwestii ?

Odpowiedzia jest znaczne zwyciestwo Macron, co odpowiada mysleniu cywilizowanej Europy. Baba Jaga jest tylko w bajkach. W Polsce nie ma muzulmanow a polscy poslowie (patrz przes) maja ochrone, no wlasnie przed kim...Prosze sobie samemu odpowiedziec.

Chyba już wiemy, co tam we Francji piszczy:)))

To przykłady do aneksu do książki Barbary Tuchaman "March of Folly", jest tłumaczenie polskie, na temat niejako samobójczych działań przywódców, od czasów starożytnego Izraela, do współczesnych.

Panie tu w Polsce wojna, Polacy mordują Polaków a pan ma czas na czytanie książek ?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]