Owce i wilki

Odczytywanie rzeczywistości poprzez zasadę pars pro toto (część za całość) ma wiele zalet. Ale ma też wady - z wadą naczelną: jedna czarna owca może rzucić cień na całe stado.
Czyta się kilka minut

Nie chcę wyrokować, czy kolejni bohaterowie komisji hazardowej, Magdalena Sobiesiak i Marcin Rosół, są czarnymi owcami. Mogę jednak zaryzykować tezę, że na pokolenie, do którego z racji wieku należą, padł cień.

W świetle ujawnionych przez komisję faktów oraz medialnych komentarzy widać, że dobrze wykształceni, ambitni, rzutcy i pracowici młodzi ludzie stają się synonimem pokoleniowego zepsucia: zachłanności, bezwzględności, arogancji i cynizmu. Nie rozstrzygam, w jakim stopniu taki obraz jest prawdziwy. Z pewnością jednak nie zapracowali nań tylko Sobiesiak i Rosół. Podobnych (choć może nie tak spektakularnych) przykładów można by znaleźć wiele. I to zarówno w każdej grupie społecznej czy politycznej, jak i w każdym środowisku. Rzecz w tym, że ci młodzi ludzie przez "kogoś" i przez "coś" są kształtowani i za pojętność w nauce nagradzani - począwszy od domu, a na państwie skończywszy. Ich wilcza postawa (bo porównanie do drapieżników, a nie roślinożernych bardziej do nich pasuje) jest na ogół akceptowana i stawiana za wzór tym, którzy w życiu "coś" chcą osiągnąć. Do czasu jednak, gdy - jak mawiają ich protektorzy - "przegną" lub "stracą instynkt samozachowawczy". Wtedy ich się skasuje albo odstawi na boczny tor. W to miejsce wyedukuje się nowych, bo w polityce i biznesie zawsze potrzeba "młodych wilków".

Dla Magdaleny Sobiesiak i Marcina Rosoła - jak się zwierzali - liczą się wyzwania. Życzę im, aby poradzili sobie i z tym, przed którym stajemy każdego dnia: wyzwaniem bycia prawdomównym i pokornym. W końcu przed nimi jeszcze całe życie...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2010