Osobliwe szczegóły nowelizacji

Debata, która się rozwinęła wokół nowelizacji kodeksu karnego, jest fascynująca, a autorzy Tematu Tygodnika są jej kompetentnymi uczestnikami. Chciałbym więc tylko zwrócić uwagę na kilka osobliwych...

Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Osobliwe szczegóły nowelizacji

Osobliwe szczegóły nowelizacji

24.06.2019
Czyta się kilka minut
Debata, która się rozwinęła wokół nowelizacji kodeksu karnego, jest fascynująca, a autorzy Tematu Tygodnika są jej kompetentnymi uczestnikami. Chciałbym więc tylko zwrócić uwagę na kilka osobliwych szczegółów.
P

Pierwszy dotyczy idei zaostrzania kar za nadużycia seksualne wobec nieletnich. Dobrze się to wpisuje w emocje wywołane filmem braci Sekielskich, jednak nawet początkujący adept prawa wie, że od popełnienia przestępstwa powstrzyma nie tyle kilkudziesiąt lat więzienia, lecz świadomość nieuchronności kary.

Drugi osobliwy szczegół to jakość nowelizacji. Krakowski Instytut Prawa Karnego wskazał 45 błędów, a Senat zarekomendował 42 poprawki (niepokrywające się zresztą z jego ekspertyzą). Jak to jest, że co jakaś ważniejsza ustawa, to słyszymy, że albo prezydent kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego i się okazuje niezgodna z Konstytucją, albo Biuro Legislacyjne Sejmu czy Senatu musi ją poprawiać, albo poważni eksperci mają zastrzeżenia? Wydawałoby się, że ciało ustawodawcze powinno lepiej sobie radzić z tworzeniem prawa...


CZYTAJ TAKŻE

...

4037

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

jest taki, że całej tej partyjnej hucpie i legislacyjnym humbugom klaszczą i je wspierają biskupi księdza Redaktora kościoła - pewnie przez roztargnienie x. AB tego nie podniósł

Nie tyle wspierają, co są "wzorcem niedoścignionym" w odwracaniu kota ogonem, czego dali przykład w ostatnim tzw liście biskupów autoryzowanym przez abp Gądeckiego, który siłą rzeczy musiałem wysłuchać z zaciśniętymi zębami. Niegdyś Wincenty Witos na czas kazania swojego proboszcza wychodził na papierosa przed kościół, ale ja rzuciłem palenie i zostałem pokarany - musiałem wysłuchać. Eddie, podziwiam siłę i niezłomność postawy, a to już tyle lat...Pozdrawiam serdecznie :)

Co tam list Gądeckiego. proszę spojrzeć jak zamotał z kwitami księdza pedofila. Nie ma i koniec. I co mi zrobicie? Oprócz przelania kolejnej kaski z kieszeni podatnika?

o Witosie nie znałem tej anegdoty - wychodzi na to, że był chłop o wiele bardziej z jajami, niż te wszystkie Pawlaki i Kosiniaki razem wzięte

Ale przypadek kiedy Witos jako premier uratował tyłek Piłsudskiemu, kiedy tenże [Piłsudski] wiał do zagrody Wieniawy [Bobowa]i nie byłoby "cudu" nad Wisłą, to pan zapewne zna? Nie zauważyłem aby którykolwiek z biskupów z entuzjazmem [lub bez], na przestrzeni mojego żywota [70], wspominał kiedykolwiek Witosa. Zresztą Kościuszki też, ale tu mamy bardziej znany powód. Milczenie w sprawie tych postaci jest gorsze niż ich krytyka, ale taki tylko sposób mają, więc go stosują...

„ Wydawałoby się, że ciało ustawodawcze powinno lepiej sobie radzić z tworzeniem prawa...” Ksiądz raczy pracować dla instytucji, która tak obecnie, jak i w przeszłości produkuje akty prawne o wątpliwej jakości, nieżyciowe, rujnujące wiele sumień. No tak ale ta instytucja nie jest demokratyczna i tak na prawdę sposób uchwalana tam prawa to wiedza tajemna dla szarego człowieka. Dajmy na to akt apostazji. Wymyślili go nasi biskupi, tylko po to aby upokorzyć człowieka pragnącego się wypisać z Kościoła. Zresztą nie chodzi tylko o prawo skodyfikowane, mam na myśli między innymi wymóg karteczek do spowiedzi przy takich czy innych okazjach, zaświadczeń, całej tej kancelaryjno-administracyjnej przepychanki, Jaką ona rolę pełni w drodze do zbawienia? Pochylanie się z troską nad niesłusznie skazanym, któremu się kiedyś ewentualnie zrekompensuje skody powstałe na skutek fatalnego prawa jest słuszne i chwalebne. Nie wygląda to już tak kolorowo, gdy przyjrzymy się choćby niedawnej dyskusji na temat związków niesakramentalnych. Na obcym podwórku zawsze ciekawiej szczególnie, że tknięto szacowne grono profesorskie. Czy coś by się stało, gdyby to szacowne grono samo od siebie zaproponowało jakieś idealne rozwiązanie? Pan Ziobro głośno się promuje, że jest zwolennikiem kary śmierci, nie przeszkadza mu to w byciu gorliwym katolikiem. Niby przykazanie nie zabijaj obowiązuje, ale biskupi nie straszą go ekskomuniką, do czego się już kiedyś posuwali przy innych okolicznościach i innej opcji politycznej. Patrzę na to z perspektywy pana Prezesa, chce utrzymać się przy władzy, robi co może. Kombinować musi nieźle, bo straszliwa drożyzna idzie wielkimi krokami. Wydaje się jemu, że tylko on jest w stanie zbawić nasz kraj, jednak takich zbawicieli jest wielu, depczą mu po piętach. Straszenie sądem to jeszcze nie wsadzanie do więzień, da się z tym żyć.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]