Reklama

Operacja iracka

06.04.2003
Czyta się kilka minut
Wydaje się bardzo prawdopodobne, że sprawa wojenna Iraku będzie stanowiła początek zmian w zakresie niemal ogólnoświatowym. Przy rozważaniu owych konsekwencji wielkiego kalibru godzi się najpierw rozpatrzyć to, co dzieje się w samym Iraku oraz w jego otoczeniu.
R

Rachuby walczących stron wydają się oczywiste: Amerykanie pragną pokonać irackie siły możliwie szybko, z jak najmniejszymi stratami własnymi i równie minimalnymi w społeczeństwie irackim, czyli tak zwanymi kolateralami. Ponadto liczą na znalezienie ukrytych przez Saddama masowych środków bojowych, do których posiadania on sam już się przyznał, ponieważ ogłosił, że po przekroczeniu przez Amerykanów okołobagdadzkiej „czerwonej linii” użyje broni chemicznej, której posiadania kategorycznie wypierał się kilkakrotnie.

Można by przez to sądzić, że opór stawiany przez Francję i Niemcy amerykańskiej wojnie prewencyjnej już przez to wyznanie Saddama o posiadaniu chemicznej broni osłabnie. Tak się jednak nie stało i jest to nowy dowód na realność starego orzeczenia, że pierwszą ofiarą wojny jest prawda, a ponadto - dodajmy - logika. Odkrycia destrukcyjnych broni przez Amerykanów na...

7159

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]