Reklama

Opera, czyli poezja i miłość

Opera, czyli poezja i miłość

07.03.2004
Czyta się kilka minut
1. Na otwarcie przybrana w fioletowy kostium Tytania strzela do ubranego w bordowy kubrak Oberona. Pomiędzy nimi, na wielkim stole, siedzi Puk, złośliwy chochlik o niewiadomej płci: ma ciemną brodę, a jego nagi tors zdobi czarny biustonosz. Nigdy nie wypowie słowa, będzie tylko tańczył, nie dowiemy się więc, jaki ma głos. Za moment przy tym samym stole stają ubrani w fioletowe garnitury śmiertelnicy-urzędnicy; kilku z nich schowa się pod blatem i po kryjomu zacznie snuć plan (“Come, let us leave the town"). Są już w lesie, zasypiają “na stojąco" trzymając przy głowach jasne poduszki (“Hush, no more"). Nad ranem Tytania zbudzi się po spędzonej z osłem nocy; w niewinnej bieli wyśpiewa samotnie lament-pragnienie (“O let me weep!")...
T

Te fragmenty pochodzą z inscenizacji “The Fairy Queen" Henry Purcella zrealizowanej w English National Opera w 1995 roku. Reżyserował David Poutney, choreografię i układ scen przygotowała Quinny Sacks, dyrygował Nicholas Kok. Śpiewali, między innymi, Yvonne Kenny (Tytania), Thomas Randle (Oberon), Michael Chance (Śmiertelnik), tańczyli Simon Rice (Puk) oraz Arthur Pita (Chłopiec). Przedstawienie jest zachwycające, bajecznie kolorowe, lekkie i frywolne, nie pozwala o sobie zapomnieć. Ono właśnie, jak sądzę, stało się inspiracją poematu Julii Hartwig “Wariacje na temat opery Henry Purcella »The Fairy Queen«" opublikowanego w poprzednim numerze “TP". Telewizyjną realizację londyńskiego spektaklu przed kilku laty pokazała Telewizja Polska, materiał został także wydany na płycie DVD przez niemiecki Art Haus Musik.

2. Premiera “The Fairy Queen"...

8569

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]