Reklama

Oni także zginęli

Oni także zginęli

13.01.2009
Czyta się kilka minut
Ks. Leon Błaszczak
-

- kapłan z Cielętnik koło Częstochowy. Nocą z 26 na 27 grudnia 1982 r. uduszony na plebanii; wcześniej torturowany. Nie angażował się w działalność Solidarności, ale był znany z kazań krytycznych wobec władz. Miał wcześniej kłopoty z SB. Po morderstwie prowadząca śledztwo milicja próbowała nadać sprawie charakter obyczajowy (sugerowano, że księdza zabił mąż jego rzekomej kochanki), a potem rabunkowy (choć pieniądze zostały nietknięte). O zabójstwo oskarżono dwóch braci (18 i 19 lat) z Cielętnik. Obaj się przyznali, ale po kilku miesiącach aresztu wyszli na wolność, a śledztwo umorzono.

Ks. Roman Kotlarz

- pochodził z Koniemłotów koło Radomia, zginął w 1976 r. Już wcześniej był znany z kazań krytycznych wobec komunizmu (domagał się w nich szacunku dla człowieka) i władze kościelne przerzucały go z parafii na parafię, ulegając żądaniom władz PRL. Ksiądz był pod obserwacją SB i jej donosicieli. W czasie protestów w czerwcu 1976 r. był w Radomiu wśród strajkujących, błogosławił ich, a po pacyfikacji modlił się za aresztowanych. Wzywany na przesłuchania, przeszedł tzw. ścieżki zdrowia. Kilkakrotnie pobity na plebanii, zmarł 18 sierpnia 1976 r. W 2006 r. opublikowaliśmy w "Tygodniku" (nr 27) reportaż o księdzu: http://tygodnik2003-2007.onet.pl/3229,11937,1343631,tematy.html

Ks. Stanisław Palimąka

- proboszcz z Klimontowa koło Proszowic, od lat 60. zaangażowany kaznodzieja; inwigilowany przez SB. Już w 1966 r. władze informowały kurię w Kielcach, że przeciw księdzu prowadzono śledztwo z powodu działalności "szkodliwej dla państwa ludowego". Władze państwowe i Kościół naciskały go, by poniechał zaangażowania społecznego. 27 lutego 1985 r. znaleziono go martwego. Według oficjalnej wersji był to wypadek: staczające się auto miało najechać na księdza. Śledztwo umorzono, choć sekcja wykazała obrażenia typowe dla pobicia (złamanie podstawy czaszki, rany tłuczone twarzy). Sejmowa komisja Jana Rokity, działająca w latach 1989-91, stwierdziła, że w 1985 r. nie zabezpieczono dowodów, nie sprawdzono odcisków palców, nie przesłuchano wszystkich świadków, a w MSW zniszczono dokumenty w tej sprawie.

Oni mieli zginąć

Ks. Adolf Chojnacki

- kapłan Archidiecezji Krakowskiej. W latach 1981-86 proboszcz parafii na krakowskim Starym Bieżanowie. Później przeniesiony do niewielkiego Juszczyna. To tam miejscowa SB miała przygotowywać zamach na jego życie, pozorując wypadek samochodowy. Do zamachu jednak nie doszło. Dopiero w 1989 r. publikacja relacji byłego esbeka Kazimierza Sulki zatytułowana "Dostałem rozkaz zabicia księdza..." dała pełniejszy obraz planów SB dotyczących "nękania" (jak określał to esbecki żargon) ks. Chojnackiego. Wśród nich były anonimowe listy i pomówienia, otrucie psa, podpalenie garażu czy przebijanie opon w aucie. Ks. Chojnacki, zmarły w 2001 r., stał się jednym z bohaterów książki ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego "Księża wobec bezpieki na przykładzie Archidiecezji Krakowskiej" (wyd. Kraków, 2007).

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

- w latach 80. zaangażowany w działalność NSZZ "Solidarność" w Krakowie. Związany z Duszpasterstwem Ludzi Pracy, prowadzonym w parafii św. Maksymiliana w nowohuckich Mistrzejowicach. Uczestnik organizowanych w tej parafii przez ks. Kazimierza Jancarza czwartkowych Mszy za Ojczyznę. W 1985 r. dwukrotnie ciężko pobity przez funkcjonariuszy SB. Po raz pierwszy w centrum Krakowa, w kamienicy przy ul. Zyblikiewicza. Po raz drugi w krakowskim klasztorze Sióstr Miłosierdzia Bożego na Woli Justowskiej (przez przebranych za sanitariuszy pogotowia ratunkowego esbeków). Obydwa pobicia przeżył. Śledztwo prowadzone przez ówczesną prokuraturę umorzono. Prześladowania ks. Zaleskiego przez SB stały się tematem filmu dokumentalnego Macieja Gawlikowskiego "Zastraszyć księdza" (2006). Opublikowany w 2006 r. w "Tygodniku" (nr 9) jego portret można obecnie przeczytać na naszych stronach internetowych: http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1547,1313877,0,dzial.html

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]