Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Obywatelstwo po nokaucie

Obywatelstwo po nokaucie

22.01.2018
Czyta się kilka minut
Racje służące godnemu życiu są wyższe niż racje służące wyłącznie do wygrania następnych wyborów. Politycy o tym zapomnieli.
Protest zorganizowany przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, Kraków, 17 stycznia 2018 r. FILIP RADWAŃSKI / FORUM
C

Co ma czynić szara obywatelka? Piszę tak nie dlatego, że chciałbym przemówić w imieniu kobiet; potrafią to zrobić lepiej i dobitniej niż ja. „Obywatelka” dlatego, że właśnie kobieta ma dzisiaj szczególne prawo do zadawania ważnych pytań wobec zagrożeń, jakie spotykają ideę obywatelstwa w Polsce. Idea ta polega, z grubsza rzecz ujmując, na chęci nie tylko do wypowiadania własnych racji, ale przede wszystkim do słuchania racji odmiennych niż moje. Dopiero w sytuacji takiej rozmowy, po rozważeniu różnych argumentów, można przejść do ustalania wniosków i stanowienia praw.

Gdy odmawia się rozmowy, a zatem gdy traci się zdolność do wysłuchania Drugiego – otwiera się drogę do wszelkiego rodzaju autorytaryzmów. Równowaga mówienia i słuchania, centrum i peryferii, przepisów prawa i religii oraz etyki – to podstawowe warunki, bez których społeczeństwo obywatelskie nie zaistnieje. Bez...

11373

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dzięki serdeczne za to podsumowanie. Chciałoby się powiedzieć: Amen amen. Tak właśnie wyobrażam sobie nieśmiało przyszłość, którą musimy wziąć w swoje ręce. Nie bać się i zacząć od siebie. Jak powiedział Mahatma Ganghi: Bądź zmianą, którą chciałbyś zobaczyć w świecie. No to zróbmy to. Pozdrawiam.

Podpisuję się pod tym komentarzem. Brakowało mi takiego tekstu. I mam go - marzenia lubią się spełniać. W punkt w każdej zarysowanej płaszczyźnie. Dziękuję Autorowi i pozdrawiam.

„ Równowaga mówienia i słuchania, centrum i peryferii, przepisów prawa i religii oraz etyki” Nie wiem co na to szara obywatelka, wszak jestem facetem. Mam jednak pewne doświadczenie w obcowaniu z szarymi obywatelkami i wcale nie uważam aby im specjalnie zależało na poprawie jakości własnego życia jako grupy społecznej i płci. Owszem bardzo dużo uwagi przywiązują do własnego Ja, własnej rodziny, statusu społecznego itp. Wszystko to jednak skupia się na Ja, niespecjalnie ukierunkowane jest na inne kobiety, są one wszak konkurencją - take są moje spostrzeżenia. To nie tak, że posłowie nie chcą słuchać głosu obywateli, słuchają go tyle, że tego który płynie ze środowisk mogących zapewnić im ponowny wybór. Niestety kobiety, zwłaszcza te aktywne politycznie, nie mają poparcia środowiska kobiecego. Ogrzewają się w blasku facetów, pozwalając traktować się instrumentalnie. To one budują własną pozycję popisując się skrajnymi wypowiedziami i robiąc dla partii brudną robotę, posłużę się tylko przykładami pań Pawłowicz, Sobeckiej czy Kempy, Takich pań nie brakuje w żadnej partii. Szara obywatelka nie zrobi nic z rzeczy, o których Pan pisze, bo prawa jakie jej dzisiaj przysługują, nie są zasługą działaczek feministycznych, lecz dobrej woli większości parlamentarnych, przegłosowanych mandatami piastowanymi zasadniczo przez mężczyzn. „Wszak Simone Weil nie bez racji mówiła o chrześcijaństwie jako o „szaleństwie miłości” Trzeba wiele wyobraźni, aby dostrzec w chrześcijaństwie owo szaleństwo miłości, może warunkiem jest urodzić się Żydem. Ja jednak postrzegam je jako niezwykle pragmatyczny sposób na życie. Nie wiem czy na miejscu będzie nawiązanie do dewocji, która jest jednak domeną kobiet w podeszłym wieku. Ot posłowie z politowaniem odnieśli się do inicjatywy kobiet, podobnie jak księża do owych dewotek. Nic z tego nie wyniknie.

Witam, Popieram jak najbardziej zwrócenie uwagi na dialog, konieczność rozmowy i wysłuchania drugiej strony. Natomiast nie rozumiem w tym konkretnym przypadku tych argumentów-o braku wysłuchania strony. Z projektem komitetu ,,Ratujmy Kobiety" każdy mógł się swobodnie zapoznać, bo przecież temat był znany, a zbiórka podpisów trwała kilka miesięcy. Jak również z różnymi opiniami o nim. Ponadto przecież pani Barbara Nowacka została dopuszczona na mównicę sejmową i była wysłuchana. Z tymże, wg jednej z posłanek Nowoczesnej, tej wypowiedzi było już tak dość niektórym, że wstali i wyszli. Jak się używa takich argumentów i języka to proszę się potem nie dziwić, że nie skłaniają się niektórzy do dalszej dyskusji w temacie. Wydaje mi się, że to już było wystarczające do ustalenia swojego stanowiska i wg mnie po prostu posłowie mieli prawo się z tym projektem kategorycznie już na tym etapie nie zgadzać i wstrzymać od głosu czy zagłosować przeciw. Nie zgadzam się też, że kwestie światopoglądowe są przyczynami niejasnymi/kuriozalnymi, a zasłanianie się zasadami moralnymi jest obłudne - tego nie rozumiem naprawdę. Jak najbardziej każdy ma prawo i nawet powinien kierować się zasadami moralnymi. Wprowadzanie w takiej sprawie dyscypliny partyjnej uważam za kontrowersyjne. I na koniec bardzo proszę się nie podpierać chrześcijaństwem, bo w zabijaniu dzieci nienarodzonych nie ma nic chrześcijańskiego. Są rzeczy fundamentalne, w których nie ma miejsca na liberalne uległości/ustępstwa. Sprawa jest jasna i tu trzeba powiedzieć zdecydowane NIE, i to bez dyskusji. PS. ,,Racje służące godnemu życiu są wyższe niż racje służące wyłącznie do wygrania następnych wyborów." - bardzo dobry tekst. Zwrócę uwagę, że godne życie należy się każdemu obywatelowi, również dziecku, już od samego poczęcia. A jak mu je zapewnić? Jak najlepiej wspierając jego mamę. Dlatego nie aborcja, a jak najlepsze wsparcie-medyczne, materialne, duchowe i psychologiczne. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]