Reklama

Ładowanie...

Obóz nie śpi

13.05.2013
Czyta się kilka minut
Nie chcemy żebrać, tylko żyć jak ludzie. Nie boimy się pracy – mówią koczujący we Wrocławiu Romowie. W oparciu o polskie prawo trudno im pomóc. Grozi im zarówno eksmisja, jak i atak skrajnej prawicy.
Powyżej oraz na okładce tego wydania: zdjęcia z projektu fotograficznego „Stigma” Adama Lacha (więcej informacji na końcu tekstu) Fot. Adam Lach / NAPO IMAGES
N

Napięcia w Białymstoku, niepokoje we Wrocławiu... Od czasu do czasu słyszymy, że wkrótce Polacy będą się musieli nauczyć życia w społeczeństwie wielokulturowym. Otóż nieprawda: życia w wielokulturowym społeczeństwie od dawna mieliśmy szansę uczyć się razem z Romami. Wygląda na to, że ją zmarnowaliśmy. Romowie albo kłują nas w oczy, albo ich nie dostrzegamy. A ponieważ zaakceptowanie odmienności wymaga wysiłku, wolimy sięgać po gotowe klisze. Np. powtarzać, że „wszyscy Cyganie kradną” albo że „nie chcą się uczyć”, a równocześnie wyobrażać sobie Polskę jako kraj gościnny i otwarty.
Łatwo ten nasz optymizm zweryfikować. Wystarczy uczciwie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chciałbym mieć sąsiada Roma.
REDAKCJA

We Wrocławiu przy ul. Kamieńskiego, w prowizorycznych barakach nieopodal szpitala, od lat mieszka kilkudziesięciu rumuńskich Romów. Wcześniej...

13999

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]