Reklama

O listach miłosnych

O listach miłosnych

09.10.2017
Czyta się kilka minut
Dziś zajmiemy się miłością i korespondencją miłosną.
Fot. Grażyna Makara
R

Rzec trzeba, że na pierwszy rzut oka są to tematy bardzo atrakcyjne, dające do tzw. myślenia, a rzesze czytelnicze mają prawo spodziewać się, że pójdziemy tu na całość. Musimy zatem, już na samym początku oznajmić z żalem, że nic z tego, mamy na myśli bowiem uczucia miotające zbiorowością, a nie jednostkami łączącymi się w pary. Tego typu rozważania siłą rzeczy powinny mieć charakter suchej analizy, choć oczywiście nie muszą być pozbawione powabu i pikanterii. Ucieleśnianie zagadnień dotyczących uczucia mas jest zadaniem bardzo trudnym, ale z nie takich ćwiczeń wyszliśmy zwycięsko, jak nie przymierzając nasze oddziały obrony terytorialnej. Naprzód, zatem, bowiem – jak rzekł klasyk – „Gwardia umiera, ale się nie poddaje”.

Zapytajmy na początek, po co i dlaczego zainteresował nas problem uczuć uprawianych przez społeczeństwo. Oto wydaje się nam, że mało jest plemion na Ziemi,...

3852

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]