O jakich drzwiach mówił Jezus?

Czy to nie piękne, że Kościołowi z Filadelfii, o „znikomej mocy”, cierpiącemu prześladowania, Pan nakazuje popatrzeć poza siebie i ewangelizować?
Czyta się kilka minut
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara
Abp Grzegorz Ryś w kościele Mariackim, Kraków, 2014 r. // Fot. Grażyna Makara

Piszę ten „Okruch” z pielgrzymki łódzkiej Ekumenicznej Szkoły Biblijnej do siedmiu Kościołów Apokalipsy. Dziś kończyliśmy swą trasę w starożytnej Filadelfii i chcę na gorąco podzielić się świeżą (jak ufam) refleksją nad tekstem Jezusowego / Janowego listu skierowanego do jej mieszkańców (zob. Ap 3, 7-13): „To mówi (...) Ten, co ma klucz Dawida, Ten, kto otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, a nikt nie otwiera (...). Oto pozostawiłem jako dar przed tobą drzwi otwarte, których nikt nie może zamknąć, bo ty chociaż masz moc znikomą, zachowałeś moje słowo”.

O jakich drzwiach Jezus mówi? Jakie drzwi właśnie otwiera przed małym, uciemiężonym Kościołem w Filadelfii? W wielu miejscach Nowego Testamentu otwarcie drzwi przez Pana oznacza otwarcie możliwości owocnego ewangelizacyjnego działania. W Pierwszym Liście do Koryntian Paweł mówi, że zostanie w Efezie „aż do Pięćdziesiątnicy”, gdyż „otwarła się” tam przed nim „wielka i obiecująca brama” misji (zob. 1 Kor 16, 8-9). W Liście do Kolosan z kolei prosi: „Módlcie się za nas, aby Bóg otworzył nam podwoje dla słowa, dla wypowiedzenia tajemnicy – Chrystusa, za co też jestem do tej pory więźniem, abym ją obwieścił tak, jak winienem ją wypowiedzieć” (Kol 4, 3-4).

W tym ostatnim tekście widać wyraźnie, że owo „otwarcie drzwi” przez Boga ku ewangelizacji ma dwa wymiary. Oznacza ono najpierw stworzenie ku niej choćby minimalnych warunków zewnętrznych – by Paweł mógł podjąć misję, Bóg „musi” najpierw otworzyć kraty jego więzienia. Z drugiej strony, samo otwarcie więzienia nie oznacza jeszcze pełnego „otwarcia podwoi dla słowa” – Pan potrzebuje również otworzyć usta Pawła, by umiał głosić Tajemnicę tak, jak ona się tego domaga.

„Pozostawiłem przed tobą drzwi otwarte” w tym kontekście oznacza: wyznaczyłem ci przestrzeń ewangelizacji. Otwieram ci ku niej zewnętrzne możliwości, ale również uzdalniam cię ku temu, byś ową misję mógł podjąć.

Czy to nie piękne, że Kościołowi o „znikomej mocy”, w cierpieniu i prześladowaniu, Pan nakazuje popatrzeć poza siebie? Odczytać posłanie na zewnątrz! A więc nie dać się zamknąć w swoich problemach i w swoim bólu. Właśnie teraz może on z odwagą wyjść ku ewangelizacji. Właśnie teraz będzie ona owocna. Byleby tylko nie koncentrował się na sobie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Otwarte drzwi