Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nowosielski na wynos

Nowosielski na wynos

07.09.2015
Czyta się kilka minut
Wydawało się, że w sprawie krakowskiej kaplicy św. św. Borysa i Gleba, zaprojektowanej przez Jerzego Nowosielskiego i wyposażonej w jego dzieła, krakowski Kościół i Fundacja św. Włodzimierza osiągnęły kompromis wiosną tego roku.
Grekokatolicka Kaplica Świętych Borysa i Gleba w Krakowie w kamienicy przy ul. Kanoniczej 15 w Krakowie. 14 marzec 2015 r. / MAREK LASYK/REPORTER
Grekokatolicka Kaplica Świętych Borysa i Gleba w Krakowie w kamienicy przy ul. Kanoniczej 15 w Krakowie. 14 marzec 2015 r. / Fot. MAREK LASYK/REPORTER
K

Kaplica była jedynym projektem sakralnym, który powstał od początku do końca według zamysłu wielkiego artysty: kolor ścian, ikony, mała architektura. Zarządzająca kamienicą kapituła metropolitalna zarzuciła wówczas najemcy – Fundacji św. Włodzimierza – zaległości finansowe. Budynek zajmowany dotąd przez Fundację miał przejść prace adaptacyjne przed przyszłorocznymi Światowymi Dniami Młodzieży. Kaplica miała jednak pozostać.

W ubiegłym tygodniu okazało się, że kaplicy już nie ma. Fundacja św. Włodzimierza zabrała jego dzieła z kamienicy. Jej przedstawiciele twierdzą, że otrzymali od kapituły ultimatum: albo wynosi się z kamienicy, albo będzie płacić 40 tys. zł miesięcznie. Kapituła miałaby przejąć zarząd nad kaplicą, Fundacja straciłaby jednak wpływ na to, co dzieje się z ikonami Nowosielskiego i z tego powodu postanowiła je stamtąd zabrać.

Wydaje się, że było sto sposobów na zawarcie kompromisu. Zabrakło jednak dobrej woli. Niewtajemniczonym trudno odpowiedzieć na pytanie, która ze stron sporu miała jej w ostatecznym rachunku mniej. Jednak wiarygodny głos najwybitniejszej specjalistki od twórczości Nowosielskiego, Krystyny Czerni, brzmi jednoznacznie. „Kościół katolicki stracił okazję, by okazać wielkoduszność. Opatrzność powiedziała »sprawdzam«, a urzędnicy w koloratkach tego egzaminu nie zdali” – powiedziała „Gazecie w Krakowie”. ©℗

 

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, dziennikarz, publicysta, autor wywiadów, kierownik działu Kultura. W „Tygodniku” od 1988 r., Współtwórca telewizyjnych cykli wywiadów „Rozmowy na...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Przez przeszło 60 lat broniłem Kościoła. Ostatnie 20 lat to udręka i rosnące rozczarowanie. Ostatnie 10 lat to totalne przyśpieszenie "pasterzy" w odganianiu owieczek. To przeczy idei Kościoła Chrystusowego. To nie ma nic wspónego z Ewangelią, Jezusem. Jak wielka krzywdę czynią dostojnicy dla idei chrześcijaństwa w Polsce. Ja jakoś wytrwam poza strukturą,wierny idei. Ale następne pokolenia są stracone, właśnie przez podobne działania. Czy ktoś tego nie widzi ??????
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]