Nowosielski na wynos

Wydawało się, że w sprawie krakowskiej kaplicy św. św. Borysa i Gleba, zaprojektowanej przez Jerzego Nowosielskiego i wyposażonej w jego dzieła, krakowski Kościół i Fundacja św. Włodzimierza osiągnęły kompromis wiosną tego roku.
Czyta się kilka minut
Grekokatolicka Kaplica Świętych Borysa i Gleba w Krakowie w kamienicy przy ul. Kanoniczej 15 w Krakowie. 14 marzec 2015 r. / / Fot. MAREK LASYK/REPORTER
Grekokatolicka Kaplica Świętych Borysa i Gleba w Krakowie w kamienicy przy ul. Kanoniczej 15 w Krakowie. 14 marzec 2015 r. / / Fot. MAREK LASYK/REPORTER

Kaplica była jedynym projektem sakralnym, który powstał od początku do końca według zamysłu wielkiego artysty: kolor ścian, ikony, mała architektura. Zarządzająca kamienicą kapituła metropolitalna zarzuciła wówczas najemcy – Fundacji św. Włodzimierza – zaległości finansowe. Budynek zajmowany dotąd przez Fundację miał przejść prace adaptacyjne przed przyszłorocznymi Światowymi Dniami Młodzieży. Kaplica miała jednak pozostać.

W ubiegłym tygodniu okazało się, że kaplicy już nie ma. Fundacja św. Włodzimierza zabrała jego dzieła z kamienicy. Jej przedstawiciele twierdzą, że otrzymali od kapituły ultimatum: albo wynosi się z kamienicy, albo będzie płacić 40 tys. zł miesięcznie. Kapituła miałaby przejąć zarząd nad kaplicą, Fundacja straciłaby jednak wpływ na to, co dzieje się z ikonami Nowosielskiego i z tego powodu postanowiła je stamtąd zabrać.

Wydaje się, że było sto sposobów na zawarcie kompromisu. Zabrakło jednak dobrej woli. Niewtajemniczonym trudno odpowiedzieć na pytanie, która ze stron sporu miała jej w ostatecznym rachunku mniej. Jednak wiarygodny głos najwybitniejszej specjalistki od twórczości Nowosielskiego, Krystyny Czerni, brzmi jednoznacznie. „Kościół katolicki stracił okazję, by okazać wielkoduszność. Opatrzność powiedziała »sprawdzam«, a urzędnicy w koloratkach tego egzaminu nie zdali” – powiedziała „Gazecie w Krakowie”. ©℗

 

 
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2015