Dzieło Nowosielskiego ocalało

Pod naciskiem opinii publicznej kard. Stanisław Dziwisz cofnął decyzję Kapituły Metropolitalnej na Wawelu, nakazującej likwidację stworzonej przez Jerzego Nowosielskiego kaplicy świętych Borysa i Gleba (na zdjęciu).
Czyta się kilka minut
 / Fot. Michał Łepecki / AGENCJA GAZETA
/ Fot. Michał Łepecki / AGENCJA GAZETA

Najwybitniejszy polski twórca sztuki sakralnej zaaranżował i wyposażył w ikony swojego autorstwa wnętrze, które krakowski Kościół przekazał 25 lat temu (wraz z całą kamienicą przy ul. Kanoniczej) do dyspozycji Fundacji św. Włodzimierza Chrzciciela Rusi, działającej na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego. W zamiarze Nowosielskiego miało być to miejsce ekumeniczne, dostępne również dla prawosławnych i katolików; w akcie jego poświęcenia brał udział ówczesny metropolita krakowski, kard. Franciszek Macharski.

Kapituła Metropolitalna uzasadniała swoją decyzję koniecznością pozyskania przestrzeni dla biur, które miałyby obsługiwać Światowe Dni Młodzieży w 2016 r., i wskazywała na odzyskaną przez grekokatolików świątynię przy ul. Wiślnej, jako właściwe miejsce na siedzibę Fundacji i nową lokalizację dzieła Nowosielskiego. Pomijając dramatyczne polityczne okoliczności, w których ta decyzja została podjęta, zdaje się, że Kapituła nie miała pojęcia, czym jest integralność dzieła sztuki. Owszem, procedury sakralizacji i desakralizacji kaplic nie są w Kościele czymś nadzwyczajnym, jednak w tym wypadku mamy do czynienia z – nadzwyczajnym właśnie – przypadkiem dzieła, które należy do naszego dziedzictwa kulturowego, stworzonego dla tego miejsca i w tym właśnie kształcie. Nowosielski, teolog, mistyk, malarz był tylko jeden. Jego dzieł o tej skali zamysłu powstało zaledwie kilka. Kaplica przy Kanoniczej powinna być jak najszybciej wpisana do rejestru zabytków, tak by już nikt nie kwestionował jej integralności. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2015