Reklama

Świątynia pod wezwaniem

Świątynia pod wezwaniem

09.07.2007
Czyta się kilka minut
Najpierw była zmiana projektu. Potem kłopoty wykonawcy. Teraz brak środków i realna perspektywa wstrzymania budowy. Świątynia Opatrzności Bożej wciąż ma pecha.
fot. KONRAD PISKAŁA
P

Praca nie ustaje tu nawet w niedziele. Choć dźwigi stoją i nie jeżdżą wywrotki z piaskiem, to robotnicy wciąż stukają, wiercą, zakładają okna, coś noszą, czyszczą. Czego tu nie ma - fasada z naturalnego piaskowca albo kremowego wapienia, szklane tafle. Wszystko, każdy najmniejszy szczegół, jest zaprojektowany przez wybitnych architektów, bo detal ma świadczyć o prestiżu. Mieszkańcy Warszawy zatrzymują samochody gdzieś na rozkopanej ulicy Klimczaka, idą po przysypanych budowlanym pyłem chodnikach, mrużą oczy od słońca i patrzą z zachwytem, jak budowa rośnie. Jest też forum i strona internetowa, gdzie wymieniają się poglądami, mówią, co i kiedy zostanie oddane, czy wszystko będzie tak, jak obiecano, zamieszczają zdjęcia...

Tak powstaje największa warszawska inwestycja - Miasteczko Wilanów. To ma być nowa dzielnica, jakiej jeszcze w stolicy nie było. "Zielone...

19976

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]