Zaczyna się mocno: „Dzieckiem trzeba się opiekować. Kiedy już je zabijesz, nie wyrzucisz go tak zwyczajnie za drzwi. Szczęście nie może przecież leżeć pod domem. Zakopiesz zwłoki pod ścianą pokoju, ziemię wyrównasz, a całość zasłonisz swoim łóżkiem. Będziesz spał nad dzieckiem i pilnował: po pierwsze, żeby nic mu się nie stało, po drugie – żeby szczęście z domu nie uciekło”.
Kolejne rozdziały – ten pierwszy opowiada o piłkarzach Albinism Sport Club z Tanzanii; kraju, gdzie do niedawna zabijano noworodki dotknięte albinizmem, bo wedle miejscowych szamanów fragmenty ich ciał mogły służyć za talizman zapewniający powodzenie – utrzymują temperaturę i tempo. Oprócz piłkarzy-albinosów Anita Werner i Michał Kołodziejczyk odwiedzają kibiców i zawodników grającego na terenie Turcji kurdyjskiego (i represjonowanego za swoją kurdyjskość) klubu Amedsport.
Są też w Rwandzie, gdzie spotykają byłego bramkarza reprezentacji kraju, Tutsi, który w 1994 r. ocalał z ludobójstwa ukrywany przez kolegów z drużyny, będących Hutu. Oraz w Brazylii, gdzie rozmawiają z zawodnikami, którzy przeżyli katastrofę samolotu wiozącego w 2016 r. drużynę klubu Chapecoense na finał Copa Sudamericana. Dodajmy: wiozącego z nienapełnionymi do końca zbiornikami paliwa, bo firma przewozowa oszczędzała, na czym się dało. Zginęło 71 osób – sportowców, działaczy, dziennikarzy.
O tym, że piłka może tłumaczyć świat, Werner i Kołodziejczyk pisali już w swojej pierwszej książce, „Mecz to pretekst”. Tym razem przekonują, że może też dawać nadzieję. „Nadzieję na lepsze życie, albo na życie w ogóle. Może uchronić przed śmiercią, uratować, albo nauczyć żyć, kiedy umarło wszystko dookoła. Może podnieść po traumie, dać skrzydła, dać siłę, pomóc być zauważonym” – tłumaczą we wstępie.
Przyznam, że bardzo tej nadziei potrzebowałem – a właściwie wszyscy jej potrzebowaliśmy. I ci spragnieni świetnie opowiedzianych historii, i ci szukający pokrzepienia serc, i ci zbrzydzeni komercyjnym obliczem współczesnego futbolu (autorzy zastrzegają wprawdzie, że to nie jest książka piłkarska, ale w tym jednym przypadku nie mają racji, bo przecież pokazali, jak ów sport może czynić ludzi lepszymi). I w końcu ci, którzy nauczyli się nie ufać tzw. celebrytom czy influencerom.
Rzecz w tym, że Werner z Kołodziejczykiem – prezenterka „Faktów” TVN i dyrektor redakcji sportowej Canal+, oboje rozpoznawalni, nagradzani, cieszący się potężnymi zasięgami w mediach społecznościowych – nie odcinają kuponów od niewątpliwej popularności. Gwiazdy futbolu, do których mają ułatwiony dostęp? Owszem, pojawiają się w tej opowieści, ale gdzieś na dalekim planie, jak wtedy, gdy ich przewodnik po świecie albinizmu Edward Severin robi przerwę w opowiadaniu, bo Robert Lewandowski musi mieć chwilę, by nie wykorzystać rzutu karnego w pierwszym meczu Polaków na mundialu w Katarze („Telewizor jest dość mały, wisi pod sufitem w części restauracji, która znajduje się pod dachem, ale tych kilka zajętych stolików stoi na zewnątrz. Dochodzi dziewiąta wieczorem, w Dar es Salaam nadal jest gorąco. Pudło Lewandowskiego niespecjalnie kogokolwiek obchodzi…”).
Kiedy więc autorzy piszą, że „kochają reporterską robotę”, są wiarygodni, a zanim wyruszą w świat na spotkanie swoich bohaterów, zgromadzą imponujący research. Oglądają filmy, rozmawiają z ekspertami, a ich rwandyjska biblioteczka rozciąga się od Jeana Hatzfelda po Michelę Wrong, z Wojciechem Tochmanem i Dariuszem Rosiakiem pomiędzy.
Nadzieja, o której piszą, nie jest oczywiście prosta – tak jak nie jest prosta droga do odrodzenia drużyny Chapecoense po katastrofie, i jak nie są proste ścieżki bohaterów pozostałych rozdziałów. Ale dzięki temu możemy w nią uwierzyć. Gdybym się nie bał, że w dzisiejszym świecie może to wpłynąć negatywnie na sprzedaż, tobym powiedział, że dostaliśmy głęboko religijną książkę.
Anita Werner, Michał Kołodziejczyk NADZIEJA FC. FUTBOL, LUDZIE, POLITYKA, Wydawnictwo SQN 2024
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















