NIK miażdży

Karta do głosowania, a na niej trzy hasła: „Sfałszowane wybory”, „Kompromitacja państwa”, „Nic się nie stało” – tak wyglądała okładka „Tygodnika” po wyborach samorządowych.
Czyta się kilka minut

Redakcja postawiła wówczas krzyżyk przy „Kompromitacji państwa”, budząc – co tu kryć – opór części czytelników. Tymczasem opublikowany właśnie raport z kontroli Krajowego Biura Wyborczego, przeprowadzonej po wyborach przez Najwyższą Izbę Kontroli, potwierdza tezę o kompromitacji. W czasie wyborów używano wadliwego i niesprawdzonego systemu informatycznego. Podczas przetargu na ten system naruszano prawo. Umowę ze zwycięską firmą podpisano późno, w dodatku nie precyzując wszystkich wymagań. Zabrakło czasu na testy. W zabezpieczeniu oprogramowania istniały luki. Serwerów było za mało, część nie działała. Co więcej: oprogramowanie nie będzie w pełni sprawne również podczas majowych wyborów prezydenckich.

Wyników samego głosowania (wbrew okrzykom opozycji) oczywiście nie sfałszowano, ale trudno nad sprawą wzruszyć ramionami, jakby chodziło o straconą szansę na zwycięstwo piłkarzy w meczu z Irlandią. Coś się jednak stało: zaufanie wyborców zostało poderwane, a dymisji w PKW i KBW nie sposób uznać za zamknięcie sprawy. Trudno też wierzyć – patrząc na kolejne „wrzutki” organizujące debatę polityczną – że priorytetem którejkolwiek z partii jest zbudowanie czegoś z tej kupy kamieni, jaką aż nazbyt często bywa nasze państwo. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2015