Niemcy niechętni NATO

Większość Niemców jest przeciwna wsparciu sojuszników w NATO, gdyby zostali zaatakowani przez Rosję.
Czyta się kilka minut

Gdyby wierzyć wynikom międzynarodowych badań sondażowych, które w minionym tygodniu opublikował waszyngtoński instytut Pew, to NATO w oczach Niemców bardzo w ostatnim czasie straciło. Z badań wynika, że tylko co drugi Niemiec postrzega Sojusz pozytywnie. Dziś, gdy Rosja nieustannie podgrzewa sytuację na wschodniej Ukrainie, i gdy wobec Zachodu Kreml stawia na konfrontację, jest to sygnał alarmujący. Jeszcze w 2009 r. akceptację dla NATO deklarowało w Niemczech 73 proc. społeczeństwa, dziś wskaźnik ten spadł do 55 proc. – podczas gdy w Polsce poparcie dla NATO pozostaje niezmiennie wysokie: sześć lat temu 75 proc., dziś 74 proc.

Jeszcze bardziej alarmujący jest inny wskaźnik: niechęć Niemców do wypełnienia sojuszniczych zobowiązań w sytuacji, gdyby jakiś kraj NATO – np. państwa bałtyckie lub Polska – został zaatakowany przez Rosję. W badaniu Pew tylko 38 proc. Niemców uważa, iż Republika Federalna powinna wesprzeć militarnie napadnięty kraj; 56 proc. jest temu przeciwnych.

Jedną z przyczyn tego, że wizerunek NATO w oczach Niemców jest tak kiepski, jest bez wątpienia poczucie samozadowolenia, najwyraźniej powszechne po 25 latach narodowej i państwowej jedności. W dostatku i wolności, pod opiekuńczymi skrzydłami „mateczki” Merkel, poważanym w świecie Niemcom żyje się dobrze. A nawet „niepokojąco” dobrze, jak ostrzega socjolog Heinz Bude. Stąd najwyraźniej od jakiegoś czasu powszechne w społeczeństwie przekonanie, jakoby NATO było przeżytkiem, narzędziem ważnym kiedyś, w czasach „zimnej wojny”, ale dziś przydatnym co najwyżej do globalnej walki z terroryzmem.

Czy Niemcy mogą więc doprowadzić do erozji NATO? Mimo sondażu Pew, trudno w to uwierzyć. Bo kto jak kto, ale akurat Niemcy powinni dobrze wiedzieć, że członkostwo w zachodnim sojuszu było po II wojnie światowej najlepszą rzeczą, jaka im się przydarzyła od czasu, gdy w 1871 r. powstało nowoczesne państwo niemieckie. Fakt, że od 1949 r. Niemcy (wtedy Zachodnie, od 1990 r. zjednoczone) są nieodłączną częścią zachodniej wspólnoty polityczno-militarnej, zapewnił krajowi bezpieczeństwo, jakiego nie miał on nigdy wcześniej. Bezpieczeństwo przed możliwymi agresorami i również jako zabezpieczenie własnej politycznej wiarygodności.    ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2015