Nielubiane słowo „plan”

Jan Olbrycht, poseł do Parlamentu Europejskiego: W Polsce przyjęły się dwa podejścia do planowania strategicznego. Po transformacji słowo „plan” kojarzyło się z poprzednim ustrojem, dlatego było odrzucane.
Czyta się kilka minut

Później wszyscy zaczęli pisać „strategie”. To spowodowało, że mamy do czynienia z dewaluacją myślenia strategicznego: powstawały podobne do siebie tomy publikacji, które nie zawierały odpowiedzi na pytanie, czy to jest pomysł na przyszłość, czy plan działania. Do dziś termin „strategia” jest różnie rozumiany: raz jako długofalowe budowanie planów, inny razem – jako plan, czyli to, co chcielibyśmy wykonać, a nie co byłoby dobrze, gdyby było zrobione. W tym kontekście najważniejsza jest odpowiedź na pytanie: czy strategie przekładają się na projekty, na które wydawane są pieniądze europejskie? Moim zdaniem nie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2014