Niebo i ziemia

„Nadstawcie ucha, niebiosa, a będę przemawiać, i ziemia niech słucha, co wyrzekną me usta” (Pwt 32, 1) – tak oto z głębi stojącego u kresu swej ziemskiej wędrówki Mojżesza poczyna płynąć poezja.
Czyta się kilka minut
Fot. GRAŻYNA MAKARA /
Fot. GRAŻYNA MAKARA /

Czterdzieści trzy wersy o nieodwzajemnionej miłości Najwyższego do wiarołomnego Jeszuruna (zob. wers 15). Lewici odmawiali je cyklicznie po kawałku, przez 6 kolejnych szabatów, podczas składania ofiary dodatkowej w Świątyni. Miały więc szansę wryć się w zbiorową świadomość Izraela.

Mojżesz zastosował już wcześniej tę figurę retoryczną
– gwoli napomnienia powoływanie na świadków przeciw Izraelitom nieba i ziemi (zob. Pwt 4, 26 i 30, 19), pomimo że jeszcze nie mieli szansy zgrzeszyć. Nie mamy, niestety, wątpliwości: prędzej czy później „utyją i zaczną wierzgać”. Podobny wybór proroka Micheasza padł na góry i podwaliny ziemi (zob. Mi 6, 2) – coś, co starożytnym zdawało się niezmienne, więc jako świadek – po wsze czasy dostępne. U Izajasza znów mamy niebo i ziemię: „Słuchajcie, niebiosa, i nadstaw ucha ziemio, gdyż Wiekuisty przemówił” (Iz 1, 2).

A gdyby – poprzez midrasz – potraktować takie powołanie świadków bardziej dosłownie? Mojżesz zdaje sobie sprawę ze swojej śmiertelności. Kiedy umrze i Izraelici będą chcieli wyprzeć się, że kiedykolwiek zawarli przymierze z Najwyższym – kłam ich słowom zadadzą niebo i ziemia. Inny midrasz wyobraża sobie, że świadkowie owego dnia zapamiętają przemawiającego Mojżesza i gdy go zabraknie, nie będą oskarżać Izraela, tylko zachowywać się tak, jakby prorok żył i prosił o miłosierdzie dla swojego ludu. W kolejnym wytworze rabinackiej wyobraźni Bóg wysłał już po pustynnego przywódcę anioła śmierci. Mojżesz mówi aniołowi, żeby sobie na razie poszedł, by on mógł chwalić Świętego Błogosławionego („Nie umrę, lecz będę żyć i rozgłaszać dzieła Pana” – Ps 118, 17). Anioł na to, że Najwyższy ma już kogoś, by Go chwalił („Niebiosa głoszą chwałę Boga” – Ps 19, 2). Mojżesz: uciszę je i powiem sam: „Nadstawcie ucha, niebiosa, a będę przemawiać...”.

Wróćmy do Izajaszowej inwokacji – prorok wzywa niebo do słuchania, a ziemię do nadstawienia ucha. U Mojżesza jest wręcz odwrotnie. Komentatorzy zauważają, że kogoś, kto znajduje się blisko nas, prosimy o nadstawienie ucha, a o słuchanie – osobę bardziej odległą. Dobiegający kresu swych dni Mojżesz był bliżej nieba – alternatywnie: osiągnął wyższy stopień duchowy niż Izajasz. Ziemia, reprezentująca świat materialny, była dlań wówczas daleka.

Tymczasem Najwyższy „woła niebiosa z wysoka i ziemię, by sądzić swój lud” (Ps 50, 4), albowiem człowiek łączy w sobie te dwa elementy. Taki cel wyznacza nam judaizm: w duchowej wędrówce nie uciekać od fizyczności – ziemi, lecz połączyć ją z niebem.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 44/2022