Czy w szkole nadal trzeba uczyć się fragmentów literatury na pamięć? – zagadnął mnie przy szabacie znajomek. Odpowiedziałam uczciwie, że przygodę z licealną belferką zakończyłam i nie jestem na bieżąco, ale intuicja mi podpowiada, że – jeżeli w ogóle – to zdecydowanie mniej niż wtedy, gdy my zasiadaliśmy w szkolnych ławach. A szkoda. Korzyści z uczenia się na pamięć poezji były wielorakie, ale z natychmiast odczuwalnych dla młodzieży: u cioci na imieninach można było błysnąć „Inwokacją”, a parę lat później w gronie rówieśników zaszpanować którymś Panem Cogito czy jeszcze przednoblowską Szymborską.
Edukacyjny wymiar znanej na pamięć poezji wykorzystuje stojący nad grobem Mojżesz, zwany nie bez kozery przez tradycyjnych Żydów „Mojżeszem naszym nauczycielem”. Jak sama nazwa Deuteronomium wskazuje – a przemawia wszak do Izraelitów urodzonych już na pustyni, gotowych zaraz przeprawić się przez Jordan i wejść do Ziemi Obiecanej – po pierwsze przypomina całe nadane przez Wiekuistego prawo. Uświadamia słuchającym konsekwencje zarówno zachowania wierności, jak i sprzeniewierzenia się przymierzu z Najwyższym. Co zrobić na koniec, by kwintesencja Mojżeszowego pouczenia wryła się w pamięć zarówno obecnemu, jak i przyszłym pokoleniom? Nadać mu poetycką formę i przeznaczyć do zbiorowej recytacji.
Pierwsza część Talmudu zaświadcza, iż lewici składali w Świątyni codzienne ofiary z pieśnią na ustach. Były to te same psalmy, które po dziś dzień odmawia się na zakończenie porannej modlitwy (w niedzielę jest to Ps 24; w poniedziałek – Ps 48; we wtorek – Ps 82; w środę – Ps 94 często z pierwszymi trzema wersami kolejnego; w czwartek – Ps 81; w piątek – Ps 93; w sobotę zaś – Ps 92). W drugiej części czytamy, że ofierze dodatkowej w szabat towarzyszył nie psalm, a właśnie pieśń Mojżesza, czyli pierwsze 43 wersy z rozdziału 32. Księgi Powtórzonego Prawa. Jednak nie całość na raz, lecz po kolei jeden z sześciu fragmentów, na które została podzielona. Im czasowo bliżej pustynnego przywódcy, tym łatwiej było Izraelitom zrozumieć wszystkie zawiłości ewoluującego języka.
Współczesnym będzie trudniej – podobnie jak trzynastolatkowi z „pałającą dzięcieliną”. Inny Mojżesz – Majmonides – zaświadcza (w średniowieczu) o zwyczaju recytacji pieśni jego wielkiego imiennika. Może warto do niego wrócić?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.















