Nie żyje Armen Sarkisian. Mafijna Rosja pozbawiona głowy na terytoriach okupowanych

3 lutego w moskiewskim apartamentowcu o patetycznej nazwie „Szkarłatne żagle” doszło do wybuchu. Ofiarą zamachu padł dobrze znany w mafijnych kręgach Armen Sarkisian.
w cyklu ROSYJSKA RULETKA
Czyta się kilka minut
Teren przed budynkiem mieszkalnym po wybuchu, w którym zginął poszukiwany przez Ukrainę Armen Sarkisian. Moskwa, 3 lutego 2025 r. // Fot. TATYANA MAKEYEVA / AFP / East News
Teren przed budynkiem mieszkalnym po wybuchu, w którym zginął poszukiwany przez Ukrainę Armen Sarkisian. Moskwa, 3 lutego 2025 r. // Fot. TATYANA MAKEYEVA / AFP / East News

W wysokich warstwach geopolitycznej stratosfery trwają intensywne przymiarki do zmiany ustawień – codziennie z Waszyngtonu płyną wieści o wprowadzeniu ceł, zamknięciu kolejnych kanałów międzynarodowej pomocy, deportacjach i przesiedleniach czy zapowiedzi rozmowy Trump-Putin (na razie bez konkretów). Tymczasem w ziemskiej atmosferze, tej bliższej życia, dzieją się rzeczy przyziemne. Niektóre ocierają się o skandal, inne o tragedię, jeszcze inne o śmieszność. 

Mafia w Rosji

Jedną z najczęściej wbijanych do głów Rosjan tez propagandowych – którą powtarzał wielokrotnie sam Putin – jest twierdzenie o pokonaniu za jego czasów mafijnego bezprawia z lat 90. Zgodnie z tym przekazem, ulice rosyjskich miast są bezpieczne i wolne od zdarzających się nagminnie w „szalonych latach 90.” strzelanin, w wyniku których gangsterski (i nie tylko gangsterski) trup słał się gęsto. Propaganda zachwyca się dokonaniami sprawiedliwego władcy w dziele ustanowienia porządku prawnego, a życie – głuche na te propagandowe androny – nadal pisze swoje gangsterskie scenariusze. 

Co rusz dochodzi do wyrównywania mafijnych porachunków w starym stylu – a to komuś podłożą bombę, a to ktoś dostanie kulkę w łeb itd. Jedynym, co różni tamte bandyckie bitwy sprzed trzydziestu lat od tych obecnych, jest to, że główne role w tych filmach noir grają teraz nie tylko mafiosi, ale także ich partnerzy w mundurach lub garniturach. Bo mafijne życie w Rosji za Putina nie zamarło, a tylko nieco zmieniło modus operandi, wpuszczając w swe szeregi „siłowików” i polityków.

W 2014 r. rosyjski krajobraz mafijny wzbogacił się o szczególny gatunek bandytów – tych, którzy zostali wysłani, by ustanawiać rosyjską okupację na odebranych Ukrainie ziemiach Donbasu. I wraz z objęciem wysokich stanowisk w okupacyjnych administracjach zaprowadzili swoje bandyckie (nie)porządki lub weszli w alianse z kryminalistami. Rosyjska inwazja na Ukrainę, rozpoczęta w lutym 2022 r., otworzyła przed bandziorami nowe możliwości dorabiania się na krwawej wojaczce i lokowania środków w drogich nieruchomościach czy przedmiotach luksusu.

Wybuch w moskiewskim apartamentowcu „Szkarłatne żagle”

Ten długi wstęp potrzebny jest, aby osadzić w realiach pewne głośne wydarzenie, które miało miejsce 3 lutego br. w Moskwie. W elitarnym apartamentowcu o patetycznej nazwie „Szkarłatne żagle”, nawiązującej do tytułu powieści Aleksandra Grina, doszło do wybuchu. Celem ataku był niejaki Armen Sarkisian, znany pod mafijną ksywą „Gorłowski”, oficjalnie szef „federacji boksu Donieckiej Republiki Ludowej”. 

BBC, powołując się na Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy, nazywa Sarkisiana „mafijnym bossem z otoczenia byłego prezydenta Wiktora Janukowycza”. Na skutek odniesionych ran Sarkisian zmarł w szpitalu, na miejscu zginął natomiast jego ochroniarz (później ustalono, kim była druga ofiara – o tym w dalszej części tekstu). Wśród poszkodowanych znalazł się także Siergiej (Serhij) Szkriabatowski, będący ongiś ochroniarzem Janukowycza (co za zbieg okoliczności), a w ostatnich latach prowadzący prywatną agencję ochroniarską w obwodzie moskiewskim. Rany odniósł także jego kolega po fachu Oleg Kaspierowicz, w przeszłości pełniący służbę w specnazie MSW Krymu.

Mafijna kariera Armena Sarkisiana 

Kim był Armen Sarkisian? W jego życiorysie przecina się kilka interesujących linii. Urodził się w 1978 r. w Armenii, ale dzieciństwo i młodość spędził w Gorłówce w obwodzie donieckim. W latach 90. błyskawicznie wspiął się po gangsterskiej drabinie – kontrolował szarą strefę w swoim obwodzie i współpracował z najważniejszymi mafiosami Donbasu. 

Jego rodzina była wtedy „kryszą” (quasi-ochroną z ramienia gangu) dla miejscowego armeńskiego biznesu. Sarkisian miał w swej domenie kilka lokali gastronomicznych, hotel (w którym działał lupanar), ściągał haracze od przedsiębiorców (nie tylko Ormian), w tym zarządzających kopalniami węgla. Dzięki dobrym kontaktom z rosyjskimi gangami Sarkisian miał pieczę nad trasami przerzutu narkotyków z Ukrainy do Rosji. Stopniowo zdobywał coraz mocniejszą pozycję w mafijnych kręgach oraz zyskiwał coraz bardziej wpływowych patronów i współpracowników – zarówno wśród bandytów, jak i skorumpowanych polityków.

Podczas Euromajdanu w 2014 r. Sarkisian, jak pisały media, był jednym z organizatorów band „tituszek”, które napadały na protestujących zarówno w Kijowie, jak i w Doniecku. Gdy zaczęła się „rosyjska wiosna 2014”, Armen wyjechał z Gorłówki, ale kryminalne wpływy zachował – na miejscu pozostawił liczny zastęp najętych bandziorów.

Jak pisze „Nowa Gazeta. Europa”, w 2014 r. w hotelu vel burdelu należącym do Sarkisiana zostali zakwaterowani Kozacy, przywiezieni tu z Rosji na pomoc tzw. Donieckiej Republice Ludowej. Dwa lata później Armen pieklił się z nimi, głośno żądając zwrotu skradzionych z przybytku płatnej miłości… łóżek. Ludzie głośno się z tego śmiali, ale gdy „Gorłowski” postanowił powrócić do swojej małej ojczyzny, śmiech zamarł mieszkańcom na ustach. 

Ormianin nawiązał bowiem szybko bliskie relacje z nowymi „władzami” (składającymi się w dużej części z ludzi wywodzących się z dołów społecznych lub band), rozdysponował, co się komu należy, i wziął lokalny biznes oraz mieszkańców pod swoją kontrolę. Czerpał ogromne zyski ze sprzedaży węgla, przywrócił też trasy przemytu narkotyków. W latach 2014-2020 „Gorłowski” rozbudowywał swój biznes w Rosji – wynajem nieruchomości i handel wyrobami tytoniowymi. 

Armen Sarkisian w Ukrainie

Nowy rozdział w życiorysie Sarkisiana zaczął się w lutym 2022 r. Mafioso jeździł osobiście po zajętych przez Rosję ukraińskich terytoriach i „obejmował opieką” tamtejsze przedsiębiorstwa. Jego największą „zasługą” w czasie wojny było stworzenie batalionu ArBat (batalion armeński). Jednostka powstała na bazie mafijnych grupek, znajdujących się w gestii Sarkisiana, potem włączono w jej skład także etnicznych Ormian, którzy przyjechali z ojczyzny na zew watażki. Jak twierdzi BBC, członków batalionu błogosławili na bój duchowni Armeńskiej Cerkwi Apostolskiej. 

W 2023 r. batalion został wcielony do brygady „Piatnaszka” (rosyjskiej formacji nieregularnej, która powstała w 2014 r. w obwodzie donieckim, nadal istnieje i bierze udział w walkach przeciwko Ukrainie; w 2023 r. ArBat stał się częścią Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej). Jesienią 2024 r. władze Armenii ogłosiły, że udaremniły próbę przewrotu przygotowywanego przez członków batalionu ArBat. Niezły węzeł.

ArBat był postrzegany przez rosyjskie władze jako potencjalna alternatywa dla rozwiązanej formacji CzWK Wagner – miał to być też hufiec do zadań specjalnych. Jak pisze portal „Meduza”, jesienią 2022 r. Sarkisian otrzymał – równolegle do szefa wagnerowców Jewgienija Prigożyna – zadanie werbowania na front wyrokowców siedzących w łagrach za zabójstwa i rozboje, wcielał ich do swojego batalionu. A w 2023 r. po śmierci Prigożyna należąca do Armena firma otrzymała kontrakty na dostarczanie żywności dla armii, które wcześniej wypełniał Prigożyn.

Rok temu czujne media odnotowały krótkotrwały konflikt Sarkisiana z Czeczenami, z którego Ormianin miał wyjść obronną ręką.

Zamach na Sarkisiana

Wróćmy do okoliczności śmierci Sarkisiana. Do zamachu doszło na klatce schodowej apartamentowca „Szkarłatne żagle”. Sarkisian miał tam mieszkanie na dwudziestym piętrze. Apartamentowiec został wybudowany przez prężną firmę deweloperską Donstroj. Jak napisał dziennikarz Siergiej Miedwiediew w swoim kanale na Telegramie:

„Donstroj na potęgę szpeci Moskwę swoimi paskudnymi projektami, będącymi ucieleśnieniem putinowskiego bezguścia i rzekomego szyku. (…) Byłem kiedyś w tych „Szkarłatnych żaglach”, omal nie umarłem ze śmiechu: takie faszystowskie Vegas (…), wielki portal na cztery kondygnacje w duchu Alberta Speera. Budynek ma własną marinę z jacht klubem, na dachu stoi altanka z widokiem na dzielnicę Szczukino. Taki typowy turecki hotel klasy lux z kolumnami i esami floresami. Widocznie właściciele Donstroja byli niegdyś w Antalyi, zachwycili się tamtejszą architekturą, a ich wyobrażenia o pięknie zbiegły się z gustami nowych panów życia”. 

Zacytowałam ten opis apartamentowca nie bez kozery – Sarkisian należał bowiem do owych „nowych panów życia”, po mistrzowsku łowił ryby w mętnej wodzie, bandyta działał ręka w rękę z politycznymi awanturnikami wysłanymi przez Putina do robienia krwawej łaźni na Ukrainie. Dorobił się na tyle, aby móc sobie kupić apartament w prestiżowej budowli, zatrudnić prestiżowych ochroniarzy.

Śledztwo w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci Sarkisiana vel „Gorłowskiego” wszczął Komitet Śledczy. Do mediów zrazu zostały wypuszczone wersje wskazujące na „ukraiński ślad”. Później jednak ujawniono, że sprawcą był najprawdopodobniej samobójca, który zdetonował ładunek wybuchowy w bezpośredniej bliskości Sarkisiana i jego ochroniarzy. Zamachowiec najprawdopodobniej był obywatelem Armenii. Za najbardziej wiarygodną przyczynę zamachu uznaje się „działalność biznesową” zabitego mafiosa. Choć „ukraiński ślad” nie został ostatecznie skreślony.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Mafijne życie za rządów Putina