Nie przyschło

Minął rok od wydania zakazu wystąpień medialnych dla księdza Adama Bonieckiego. Niestety, wszystko, co napisaliśmy wówczas, komentując decyzję prowincjała Zgromadzenia Księży Marianów, pozostało w mocy.
Czyta się kilka minut
Toruń, Dwór Artusa, 26 stycznia 2012 r. / Fot. Przemysław Szyszka / SE / EAST NEWS
Toruń, Dwór Artusa, 26 stycznia 2012 r. / Fot. Przemysław Szyszka / SE / EAST NEWS

Właściwie moglibyśmy przedrukować nasze komentarze sprzed roku, nie zmieniając w nich ani przecinka. Podejmujemy tę kwestię dzisiaj, tym bardziej że jej inicjatorom i decydentom wydaje się pewnie, że już „przyschła”. Otóż nie przyschła: dla jednych pozostaje wciąż bolesna i otwarta, inni uznali, że w naturze Kościoła nie leży zdolność do wycofywania się z raz podjętych decyzji, choćby były bezzasadne i gorszące.

Racje, które stały za owym zakazem, nie zostały do dzisiaj ujawnione i coraz silniejsze staje się poczucie, że nie było ich w ogóle, poza chęcią upokorzenia naszego redaktora seniora. O tym, ile stracił Kościół na nieobecności księdza Adama w mediach – na nieobecności jego przyjaznej światu i zarazem kompetentnej prezentacji kościelnego nauczania (warto podkreślić, że nikt poważny nie zarzucił mu rozminięcia się z tym ostatnim) – pisze na następnej stronie Marek Zając. O tym, że sam ksiądz Adam pozostał w tym wszystkim wiernym synem Kościoła, posłusznym złożonym 59 lat temu ślubom zakonnym, wiedzą najlepiej ci dziennikarze, którym w ciągu tego roku musiał odmówić wypowiedzi.

Zakaz wystąpień nie dotyczy „Tygodnika”, to nie my jesteśmy więc poszkodowani. Nie wyklucza też spotkań z naszymi czytelnikami, którzy masowo zapełniają sale podczas jego podróży po całej Polsce. I zawsze pytają o to samo: kiedy zakaz zostanie zniesiony?

Jesteśmy przekonani, że na nieobecności naszego redaktora seniora w mediach traci zarówno polski Kościół, jak też jakość polskiej debaty publicznej. Apelujemy więc jeszcze raz: wycofajcie się z tej niefortunnej decyzji.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2012