Nie ma chciwości ani głodu, świat będzie żył w zgodzie. Tak marzył Lennon – i autor Apokalipsy

Chrześcijanie źle znoszą zaduch, lubią przeciągi. Mam wrażenie, że John Lennon również lubił.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Pokój boży tegorocznej olimpiady zakłócił m.in. spór o piosenkę Johna Lennona „Imagine”. Niektórzy odebrali tekst piosenki jako pochwałę komunizmu. Owszem, Lennon miał poglądy lewicowe, ale z tego wcale nie musi wynikać, że jego utwór to polityczna agitka. Że tak nie musi być, świadczy wiersz „Firanka” Władysława Broniewskiego: „Otworzyłem okno, a firanka / pofrunęła ku mnie, / jak Anka / w trumnie. // Biała firanka, błękitne zasłony, / zaszeleściło… // O! pokaż mi się od tamtej strony! / Jesteś? Jak miło!… // Jak miło... jak miło... jak strasznie, / moja miła… // Ja już chyba nie zasnę… / Firanka? ... Czy tyś tu była?”. Tekst tego wiersza jest niemiłosiernie poszarpany i zakończony znakiem zapytania. Zdaje się przedstawiać człowieka rozpiętego między istnieniem i nieistnieniem, któremu śmierć zburzyła fundament jego życia –  zabrała mu miłość i zepchnęła w rozpacz. Na jej dnie poezja pozwala jednak dojrzeć „tamtą stronę” lub – jak chce – Czesław Miłosz „Drugą przestrzeń”, niewidzialne w widzialnym.

„Wyobraź sobie, że nie ma raju (…) nie ma piekła / Nad nami tylko niebo / Wyobraź sobie wszystkich ludzi żyjących chwilą obecną (…) nie ma państw (…) Nie ma za co zabijać ani poświęcać życia (…) nie ma też religii (…) nie ma majątków (…) Nie ma (…) chciwości ani głodu (…) świat będzie żył w zgodzie” (cyt. za: tekstowo.pl). Tak marzył Lennon i tak marzył autor Apokalipsy: „Ujrzałem nowe niebo i nową ziemię, pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły. Również morza już nie ma. I zobaczyłem, że z nieba od Boga zstępuje Miasto Święte, nowe Jeruzalem (…) Świątyni w mieście nie widziałem, gdyż jego świątynią jest Pan, Bóg Wszechmocny” (por. Ap 21, 1nn.). A Izajasz zapowiada: „Na górze Pan Zastępów przygotuje wszystkim narodom ucztę (…) z najprzedniejszych mięs i z najwyborniejszych win. I zerwie na tej górze zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami (…). Pochłonie On śmierć na wieki! Pan Bóg otrze łzę z każdego oblicza”.

Biblia jest książką pełną poezji, baśni, muzyki, tańca, wina. Emily Dickinson mówi: „Mieszkam w pałacu Możliwości — / Piękniejszy to dom od Prozy — / O wiele więcej okien — Drzwi można szerzej otworzyć —” (tłum. St. Barańczak). Stąd Biblia to skuteczny lek również na religijny lęk przed otwartą przestrzenią. A chrześcijanie źle znoszą zaduch, lubią przeciągi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru NR 34/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Religijna agorafobia