Jezus, „widząc wielkie tłumy ludzi, litował się nad nimi, gdyż byli udręczeni i porzuceni jak owce, które nie mają pasterza. Wtedy powiedział do uczniów: »Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo (…) Nie chodźcie do pogan i omijajcie miasta samarytańskie. Idźcie natomiast do zagubionych owiec z narodu izraelskiego. Idźcie i głoście: Nadchodzi już królestwo niebieskie«”.
Naród izraelski, jak wtedy każdy inny, miał pasterzy zarówno religijnych, jak i politycznych, ale ci rządzący nie zawsze pamiętali, że władza pochodzi od Boga i dawana jest człowiekowi na zasadzie dziedziczenia czy wyboru. Nie wynika z tego jednak, że ten, kto otrzymuje ten Boży dar, staje się właścicielem władzy, czy to politycznej, czy religijnej/duchowej.
Jedyny władca Jezus do każdego chrześcijanina, a do polityka szczególnie, mówi to samo: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”.
A na czym ta świętość polega, łatwo się przekonać, analizując konflikt, w jaki – Jezus – popadł z przywódcami religijnymi i świeckimi, z klerem i politykami, oraz konflikt i kryzys wewnątrz zespołu dwunastu, spowodowany przez Judę Iskariotę.
Posyłając apostołów, Jezus mówi, że ich praca, podobnie jak żniwiarzy, polega na zebraniu zboża, które zasiał ktoś inny. Nie idą więc na swoistą wyprawę krzyżową, żeby ogniem i mieczem zmuszać innych do nowej wiary, ale żeby ciesząc się obfitością plonu, dołożyć swój udział. A że praca poprzednich pokoleń i przywódców wydała dobry plon, świadczy wystąpienie Gamaliela w obronie apostołów sądzonych przez Wysoką Radę.
„»Izraelici, zastanówcie się dobrze – mówił faryzeusz Gamaliel – nad tym, co zamierzacie uczynić z tymi ludźmi (…) radzę wam: zostawcie tych ludzi w spokoju i uwolnijcie ich. Bo jeśli jest to sprawa i wymysł ludzki, pójdzie w zapomnienie. Jeśli jednak rzeczywiście pochodzi od Boga, nie zdołacie ich zniszczyć, a z czasem może się okazać, że walczyliście z Bogiem«. I usłuchali go”.
To zastanawiające, Gamaliel mówi w tym samym duchu, w jakim Jezus zwrócił się do Judy, gdy podszedł do Niego, żeby Go wydać: „Przyjacielu, po co przychodzisz?”. Jednak „przyjacielu”. Może warto by o tym pamiętać, zanim zacznie się kogokolwiek ekskomunikować.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.







