Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nie kupuj kredytu w worku

Nie kupuj kredytu w worku

21.01.2013
Czyta się kilka minut
Ekspert radzi
K

Kredyt jest jak każdy towar, dlatego przed kupnem warto dobrze go obejrzeć ze wszystkich stron i sprawdzić cenę, czyli kwotę, jaką trzeba oddać ponad to, co się pożyczyło. Wtedy można zobaczyć np., jak bardzo różni się koszt kredytu w banku od pieniędzy wziętych z firmy pożyczkowej.

W przypadku rocznego kredytu w banku trzeba oddać o 20-40 proc. więcej, natomiast firmie pożyczającej na telefon należy zwrócić dodatkowo 30 proc., ale od kwoty wziętej na dwa tygodnie. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) w bankach wynosi zazwyczaj 20 do 40 proc., a dla tzw. „chwilówek” w firmach pożyczkowych nawet i kilkadziesiąt tysięcy procent.

Wybieramy bank

Aby uniknąć rozczarowania, a nawet kłopotów, należy zawsze porównać kilka konkurencyjnych ofert banków. Powinny uwzględniać taką samą kwotę i ten sam okres, wtedy łatwiej je ocenimy.

Zaciągając w banku kredyt należy zwrócić uwagę na:

oprocentowanie;

wysokość prowizji;

koszty ewentualnych ubezpieczeń: mogą być opłacone raz, jeszcze przed przyznaniem kredytu, lub w postaci comiesięcznych składek pobieranych z każdą ratą (jeśli konieczne jest wykupienie ubezpieczenia, trzeba przeczytać jego warunki i sprawdzić, czy faktycznie w razie problemów zapewni ono ochronę, a także czy osoba, która ma być ubezpieczona, znajduje się na liście wykluczeń, bo wówczas zakup polisy okaże się stratą pieniędzy);

bank przy okazji udzielania kredytu/pożyczki może również próbować sprzedać odpłatne konto osobiste, a to może kosztować;

niewykluczone, że kredyt bank wypłaci np. poprzez kartę. Należy się wówczas dowiedzieć, jakie opłaty wiążą się z jej posiadaniem.

Gdy oferta jest kompletna, najlepiej spojrzeć na całkowity koszt kredytu, czyli sumę, jaką zapłacimy bankowi.

Warto też zwrócić uwagę na wypłacaną ostatecznie pożyczoną kwotę, bo banki część opłat doliczają do kredytu i w rezultacie na umowie kredytowej może być kwota wyższa niż ta, którą chcieliśmy uzyskać.

Poza całkowitym kosztem kredytu, dobrym parametrem oceny jest też RRSO. To wyrażony w procentach koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, uwzględniający nie tylko kwotę pożyczonych pieniędzy, ale też dodatkowe koszty, np. prowizje. Zdarza się niestety, że nie wszystkie opłaty są do niej wliczane, dlatego nie zawsze jest doskonałym miernikiem.

Porównanie kosztów ułatwiła nowa Ustawa o kredycie konsumenckim, która nakazuje przedstawianie ofert na specjalnych arkuszach informacyjnych. To wystandaryzowane druki, które każdy bank czy firma pożyczkowa powinny wypełnić w podobny sposób. W większości przypadków tak się dzieje. Ale czasem warunki przedstawione na arkuszu są ważne jedynie kilka godzin.

Koszty kredytów w bankach to prowizja – przeważnie zamienna z ubezpieczeniem – oraz oprocentowanie nominalne.

Choć banki preferują kredyty na rok czy dłużej, mają też w swojej ofercie krótsze okresy: na miesiąc czy trzy, a kwoty kredytów rozpoczynające się od 400 zł.

A jeśli to nie bank?

Poszukując pożyczki w firmach niebankowych, trzeba się wykazać zdecydowanie większą ostrożnością. Tutaj elementów wpływających na koszty, obok tych wcześniej wymienionych, jest więcej.

Szczególnie należy uważać na:

opłaty przygotowawcze: zdarza się, że firma pożyczkowa pobiera opłatę, co wcale nie jest równoznaczne z wypłatą kredytu;

czeki in blanco, na których później firma pożyczkowa może wpisać dowolną sumę do oddania;

pożyczanie pod zastaw mieszkania: życie pokazuje, że nawet niewielka kwota może się okazać powodem utraty dachu nad głową;

okres, na który pożyczamy;

formę zwrotu pieniędzy: może tu wchodzić w grę zwrot w ratach tygodniowych – a nie miesięcznych jak w banku – lub np. całej sumy na koniec okresu, na jaki brano pieniądze (przy zwrotach co tydzień pożyczone pieniądze pozostają do naszej dyspozycji dużo krócej);

należy bezwzględnie spojrzeć na kwotę, jaką trzeba oddać ponad pożyczoną sumę.

Koszty pożyczek w firmach pozabankowych potrafią być wysokie, np. 150 zł w przypadku pożyczonych 500 zł na dwa tygodnie. RRSO w przytoczonym przypadku przekracza 26 tys. proc. Klient musi opłacić ubezpieczenie, opłatę operacyjną oraz odsetki.

Im droższe są pożyczone pieniądze, tym większe mogą być problemy z ich oddaniem. Szukajmy więc najkorzystniejszych ale i bezpiecznych ofert. 

HALINA KOCHALSKA jest analitykiem firmy doradztwa finansowego. Autorka licznych tekstów edukacyjnych o tematyce finansowej.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]