Reklama

Ładowanie...

Naprawianie historii

18.02.2008
Czyta się kilka minut
Henry Rousso: Francuzi długo nie pamiętali o kolonialnej przeszłości. Dziś wychodzi ona z niebytu, jak kiedyś powrócił temat udziału francuskiego państwa w Holokauście.
D

Dorota Dakowska: We Francji wraca się w debatach do przeszłości kolonialnej. Historycy piszą o torturach w Algierii, są stowarzyszenia dzieci imigrantów, powstają filmy. Czy opracowany przez Pana model "syndromu Vichy", odnoszący się do zapomnienia o kolaboranckim rządzie z II wojny, można stosować do wyparcia kolonializmu ze świadomości społecznej?

Henry Rousso: Model obchodzenia się z przeszłością, który opisałem jako "syndrom Vichy", funkcjonuje podobnie, jeśli chodzi o pamięć o wojnie w Algierii. Po fazie żałoby (po zmarłych, utraconym terytorium, po imperium), potem po fazie milczenia, związanej m.in. z ustawami o amnestii, mamy do czynienia od końca lat 90. z rodzajem anamnezy. To znaczy: przeszłość kolonialna wraca w sposób podobny, jak kiedyś tematy Vichy i zagłady Żydów.

Podobieństwa nie są przypadkowe. Są one z ...

5689

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]