Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Naprawdę dobra zmiana (na włosach)

Naprawdę dobra zmiana (na włosach)

22.12.2017
Czyta się kilka minut
Podobno noworoczne postanowienia to jedna z podstawowych potrzeb ludzkiej natury. Człowiek taki już jest, że lubi mieć to (złudne) poczucie, iż nad wszystkim panuje, zwłaszcza nad swoim życiem.
P

Postanowienia typu: „od 1 stycznia rzucam palenie, zaczynam co rano biegać, w każdy czwartek joga, już nie będę żarł nocami przed telewizorem, przestanę tyle pracować i poświęcę więcej czasu ukochanej rodzinie. No dobra, może od 2 stycznia”, służą temu – jak mówią psychologowie – byśmy odzyskali poczucie jako takiej sprawczości. Że możemy i że da się, jeśli tylko chcemy. Sylwester wydaje się idealnym momentem na spektakularne zamknięcie tego złego okresu naszej egzystencji, okresu, w którym wyżej wzmiankowane czynności zbyt mocno wpływały na nasze poczucie winy. Patrząc zatem na fajerwerki i wypalając ostatniego papieroska o północy, czujemy nieraz przypływ energii i wiary w samego siebie. I fajnie. Kto nam zabroni pracować nad swoim życiem, choćby tylko przez pierwsze cztery dni Nowego Roku?

Tymczasem, à propos postanowień noworocznych, mam dziś dla Państwa opowieść...

4861

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie wszyscy mogą zostać fryzjerami :)

Kim jeszcze mogliby zostać uczciwi i niezłomni po przejechaniu walcem dobrej zmiany?

John Swinton, redaktor naczelny NY Timesa 12 kwietnia 1893 r. po swoim odejściu na emeryturę powiedział: „Niezależna prasa w Ameryce nie istnieje. I wy o tym wiecie. Nie ma nikogo wśród was, który ośmieliłby się pisać własne opinie i już wiecie, że jeśli to uczynicie, to nie byłyby nigdy opublikowane. Mi płacą tygodniówkę po to, bym trzymał swoje uczciwe opinie daleko poza gazetą. Wielu z was otrzymuje podobną pensję za podobne rzeczy i każdy wie, ze gdyby chciał być takim wariatem by pisać uczciwie, szybko znalazłby się na ulicy w poszukiwaniu innej pracy. Jeśli ja ośmieliłbym się napisać to, co myślę naprawdę, znalazłbym się bez pracy w ciągu 24 godzin. Dziennikarski interes polega na niszczeniu prawdy, na świadomym okłamywaniu, znieważaniu, warowaniu u nóg bogactwa oraz na sprzedawaniu własnego kraju i swojej rasy za kawałek chleba powszedniego. Czym jest to szaleństwo, by wznosić toasty za niezależna prasę? Jesteśmy tylko wasalami bogaczy za kulisami, oni pociągają za sznurki, a my tańczymy. Nasze talenty, nasze możliwości i nasze losy są własnością innych. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.” Uważam, że czasem gdzieś bywa jednak inaczej. Może wcale jednak nie tak rzadko.

Zapomniał dodać, że w brzydkim USA biją murzynów. Miałby wytłumaczenie nasz Pan Minister i Pani Przewodnicząca napuszczający swoją, sterowaną prokuraturę na dziennikarzy, że o ŻW nie wspomnę wydającej instrukcje co o niej można pisać.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]