Reklama

Ładowanie...

Najdłuższa godzina Kazimierza Szrajera

01.08.2004
Czyta się kilka minut
W lipcową noc 1944 r. na polanie pod Tarnowem, otoczonej przez miejscowych chłopów z konspiracji, wylądował aliancki samolot. Kilka godzin później maszyna dotarła z powrotem na Zachód. Tak w ręce aliantów trafiła tajemnica niemieckiej cudownej broni: rakieta V-2, zdobyta przez AK i przerzucona na Zachód dzięki polskiemu Podziemiu - i polskiemu lotnikowi.
S

Siedzimy z Kazimierzem Szrajerem w mroku, przed nami w świetle księżyca srebrzy się tafla jeziora Kamaniskeg. Kanada, ontaryjskie Kaszuby.

Jest piątek, 25 czerwca 2004 r.

Od 60. rocznicy operacji o brytyjskim kryptonimie “Wildhorn III", a polskim “Trzeci Most", dzieli nas jeszcze miesiąc.

O tym, że poleci z misją do okupowanej Polski jako drugi pilot (pierwszym był Nowozelandczyk) 25-letni Szrajer dowiedział się na trzy godziny przed startem.

- Czułem się wyróżniony - wspomina. - Podczas całej wojny odbyły się tylko trzy loty do Polski z lądowaniem w kraju.

"Trzeci Most": lądowanie

Tym lotem Szrajer przejdzie do historii II wojny światowej. Anglicy napiszą o nim, że uratował Londyn. - Anglicy zawsze przesadzają - mówi z uśmiechem. - Ale czasem mają trochę racji....

14675

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]