"Dziedzictwo Auschwitz’’. Gdy opadała euforia po załamaniu się ZSRR - pisze węgierski noblista Imre Kertész w "Europie", dodatku do "Dziennika" - i gdy zaczęliśmy myśleć o spadku po komunizmie, przygnębienie zaczęła rozwiewać idea Europy. Przebudziły się jednak demony, czego dowodem jugosłowiańskie ludobójstwo. Dziś mówi się o "starej Europie", jej tradycjach i kulturze. Istnieją więc dwie Europy. W jednej demokracja dorastała organicznie, w drugiej powołano najpierw do życia porządek polityczny, do którego społeczeństwo miało się dopasować. Wbrew pozorom demokracja jest nie tylko porządkiem politycznym, ale "bardziej kulturą niż zwykłym systemem".
Czym był wiek XX? Jego novum to państwo totalitarne i Auschwitz. Totalitaryzm zdegradował jednostkę, zrabował jej kosmos, samotność i tragiczny wymiar losu. Sytuacja nie stała się łatwiejsza po 1989 r. i rozszerzeniu Europy. Wschodni Europejczycy uzyskali wolność "właściwie bez większego wysiłku". "I właśnie dlatego, że narody te nie wywalczyły same swojej wolności, a wyznawane przez nie wartości, które przedtem służyły głównie jako narodowe i jednostkowe strategie przetrwania, stały się bezużyteczne (o ile nie zaczęły być uważane za godną pogardy kolaborację), spora część społeczeństwa odebrała wolność w zasadzie jako klęskę. A kiedy poszukując wsparcia, narody te wyciągnęły ramiona w kierunku zachodnich demokracji, otrzymały jedynie krótki uścisk dłoni i mające dodać otuchy poklepywanie po plecach (...) Na początku XXI wieku jesteśmy, pod względem etycznym, zdani sami na siebie. Pojmowane w szerszym sensie dobro ludzkości znajduje się poza jej historyczną egzystencją, ale nie polega ono na unikaniu doświadczeń historycznych, a wręcz przeciwnie - na ich przeżywaniu, wykorzystywaniu i na tragicznej identyfikacji z nimi (...) Musimy myśleć, czy z tego wszystkiego, co popełniliśmy i wycierpieliśmy, możemy wyzyskać jakieś wartości. Mówiąc brutalniej: czy możemy nadać własnemu życiu jakąś wartość, czy też zapomnimy o nim jak ktoś cierpiący na amnezję albo odrzucimy je w samobójczym geście. Radykalny duch, który skandal, cierpienie i hańbę czyni masą spadkową ludzkiej wiedzy, jest jednocześnie duchem wyzwalającym".
Stulecie Wyspiańskiego. W warszawskim Muzeum Narodowym otwarto wystawę "Jak meteor", prezentującą obrazy, rysunki i projekty witraży Stanisława Wyspiańskiego. Wystawa potrwa do końca września.
Co z Woodstockiem? W Kostrzynie zakończył się XIII Przystanek Woodstock. Jurek Owsiak zaprosił na festiwal abp. Życińskiego, rabina Schudricha i imama Ali Abi Issa. Metropolita lubelski powiedział młodzieży: kochajta i róbta, co chceta. To ostatni Woodstock w dotychczasowej formule. Co dalej? Być może w przyszłości festiwal zastąpią warsztaty artystyczne.
Szekspir w Gdańsku... Na Festiwalu Szekspirowskim wystąpił m.in. petersburski Teatr Mały z "Królem Learem" w reż. Lwa Dodina (niedawno gościł on w Polsce z "Wujaszkiem Wanią" ) oraz gruziński Teatr Rustaveli z "Hamletem" w reż. Roberta Sturuya.
...i w Edynburgu. Na 60. Fringe’u gości pięć teatrów z Polski: Biuro Podróży, Pieśń Kozła, Teatr im. Jaracza z Łodzi, Karbido i polsko-szkocki Gappad. Biuro i Pieśń to zespoły znane w Edynburgu, uhonorowane w przeszłości najwyższymi nagrodami. Biuro pokaże adaptację "Makbeta". Fringe to największy festiwal teatralny w Europie: trwa trzy tygodnie, gromadzi 1,5 mln widzów, prezentuje ponad 2 tys. przedstawień!
Tzadik Festiwal. Przez trzy dni w dawnej synagodze poznańskiej (od II wojny zamienionej... na pływalnię) można było spotkać się z muzykami, m. in. Johnem Zornem z Masadą, i poetami: Ewą Lipską, Ryszardem Krynickim, Piotrem Matywieckim.
W miasteczkach bez kina. W Kazimierzu Dolnym i w Janowcu trwa Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi. W miasteczkach tych nie ma stałych kin, projekcje odbywają się pod namiotami, w ruinach zamku i na rynku kazimierskim. Gośćmi festiwalu byli Jiří Mentzel i Bob Rafelson. Oprócz pokazów filmów fabularnych i dokumentalnych, polskich i zagranicznych, odbyły się koncerty, m. in. Bajofondo Tango Club Gustava Santaolalli, rumuńskiego zespołu pogrzebowo-weselnego Fanfara Zimbrul (znanego z "Undergroundu" Kusturicy) i baskijskiego muzyka Kepa Junkera, współpracownika Almodóvara.
Panie z telewizji. Telewizyjne prezenterki, panie Katarzyna Dowbor, Jolanta Fajkowska i Iwona Kubicz, nie zostały przewidziane w jesiennej ramówce TVP - informuje "Dziennik". "Iwona Kubicz nie ma pojęcia, dlaczego TVP nie chce, aby ona i jej koleżanki dalej pojawiały się na wizji. »Przecież tu nie może chodzić o wiek. Nikt nie mówi choćby o wyrzuceniu Alicji Resich-Modlińskiej, która też nie jest już taka młoda«". "Dziennik" dodaje: rzeczywiście, pani Alicja ma 52 lata. A poza tym w telewizji publicznej, jak i w "Dzienniku", jest bardzo sympatycznie i kulturalnie.
Czym był wiek XX? Jego novum to państwo totalitarne i Auschwitz. Totalitaryzm zdegradował jednostkę, zrabował jej kosmos, samotność i tragiczny wymiar losu. Sytuacja nie stała się łatwiejsza po 1989 r. i rozszerzeniu Europy. Wschodni Europejczycy uzyskali wolność "właściwie bez większego wysiłku". "I właśnie dlatego, że narody te nie wywalczyły same swojej wolności, a wyznawane przez nie wartości, które przedtem służyły głównie jako narodowe i jednostkowe strategie przetrwania, stały się bezużyteczne (o ile nie zaczęły być uważane za godną pogardy kolaborację), spora część społeczeństwa odebrała wolność w zasadzie jako klęskę. A kiedy poszukując wsparcia, narody te wyciągnęły ramiona w kierunku zachodnich demokracji, otrzymały jedynie krótki uścisk dłoni i mające dodać otuchy poklepywanie po plecach (...) Na początku XXI wieku jesteśmy, pod względem etycznym, zdani sami na siebie. Pojmowane w szerszym sensie dobro ludzkości znajduje się poza jej historyczną egzystencją, ale nie polega ono na unikaniu doświadczeń historycznych, a wręcz przeciwnie - na ich przeżywaniu, wykorzystywaniu i na tragicznej identyfikacji z nimi (...) Musimy myśleć, czy z tego wszystkiego, co popełniliśmy i wycierpieliśmy, możemy wyzyskać jakieś wartości. Mówiąc brutalniej: czy możemy nadać własnemu życiu jakąś wartość, czy też zapomnimy o nim jak ktoś cierpiący na amnezję albo odrzucimy je w samobójczym geście. Radykalny duch, który skandal, cierpienie i hańbę czyni masą spadkową ludzkiej wiedzy, jest jednocześnie duchem wyzwalającym".
Stulecie Wyspiańskiego. W warszawskim Muzeum Narodowym otwarto wystawę "Jak meteor", prezentującą obrazy, rysunki i projekty witraży Stanisława Wyspiańskiego. Wystawa potrwa do końca września.
Co z Woodstockiem? W Kostrzynie zakończył się XIII Przystanek Woodstock. Jurek Owsiak zaprosił na festiwal abp. Życińskiego, rabina Schudricha i imama Ali Abi Issa. Metropolita lubelski powiedział młodzieży: kochajta i róbta, co chceta. To ostatni Woodstock w dotychczasowej formule. Co dalej? Być może w przyszłości festiwal zastąpią warsztaty artystyczne.
Szekspir w Gdańsku... Na Festiwalu Szekspirowskim wystąpił m.in. petersburski Teatr Mały z "Królem Learem" w reż. Lwa Dodina (niedawno gościł on w Polsce z "Wujaszkiem Wanią" ) oraz gruziński Teatr Rustaveli z "Hamletem" w reż. Roberta Sturuya.
...i w Edynburgu. Na 60. Fringe’u gości pięć teatrów z Polski: Biuro Podróży, Pieśń Kozła, Teatr im. Jaracza z Łodzi, Karbido i polsko-szkocki Gappad. Biuro i Pieśń to zespoły znane w Edynburgu, uhonorowane w przeszłości najwyższymi nagrodami. Biuro pokaże adaptację "Makbeta". Fringe to największy festiwal teatralny w Europie: trwa trzy tygodnie, gromadzi 1,5 mln widzów, prezentuje ponad 2 tys. przedstawień!
Tzadik Festiwal. Przez trzy dni w dawnej synagodze poznańskiej (od II wojny zamienionej... na pływalnię) można było spotkać się z muzykami, m. in. Johnem Zornem z Masadą, i poetami: Ewą Lipską, Ryszardem Krynickim, Piotrem Matywieckim.
W miasteczkach bez kina. W Kazimierzu Dolnym i w Janowcu trwa Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi. W miasteczkach tych nie ma stałych kin, projekcje odbywają się pod namiotami, w ruinach zamku i na rynku kazimierskim. Gośćmi festiwalu byli Jiří Mentzel i Bob Rafelson. Oprócz pokazów filmów fabularnych i dokumentalnych, polskich i zagranicznych, odbyły się koncerty, m. in. Bajofondo Tango Club Gustava Santaolalli, rumuńskiego zespołu pogrzebowo-weselnego Fanfara Zimbrul (znanego z "Undergroundu" Kusturicy) i baskijskiego muzyka Kepa Junkera, współpracownika Almodóvara.
Panie z telewizji. Telewizyjne prezenterki, panie Katarzyna Dowbor, Jolanta Fajkowska i Iwona Kubicz, nie zostały przewidziane w jesiennej ramówce TVP - informuje "Dziennik". "Iwona Kubicz nie ma pojęcia, dlaczego TVP nie chce, aby ona i jej koleżanki dalej pojawiały się na wizji. »Przecież tu nie może chodzić o wiek. Nikt nie mówi choćby o wyrzuceniu Alicji Resich-Modlińskiej, która też nie jest już taka młoda«". "Dziennik" dodaje: rzeczywiście, pani Alicja ma 52 lata. A poza tym w telewizji publicznej, jak i w "Dzienniku", jest bardzo sympatycznie i kulturalnie.
(js)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














