MARSZAŁEK
„Zamachu stanu się ze mną nie zrobi” – oznajmił zuchowato w Polsat News Szymon Hołownia, dodając, że przeprowadzenie takiej operacji wielokrotnie mu proponowali ludzie, którym „nie podobał się wynik wyborów prezydenckich”. Po burzy, którą wywołały te słowa, i pytaniach, dlaczego nie zgłosił się do prokuratury, marszałek wytłumaczył, że frazy tej nie użył w znaczeniu prawnym, tylko w znaczeniu politycznej diagnozy.
PREMIER
Burzę po posianiu słów kwestionujących wyniki wyborów zbierał również Donald Tusk na spotkaniu z własnym elektoratem w Pabianicach. „Naprawdę chcecie żyć w kraju, w którym policja będzie liczyła głosy, a następnie ogłaszała wyników wyborów?” – pytał wzburzony, dodając, że ma czasem wrażenie oglądania „niestety w okolicy, czy w środku koalicji rządzącej takiego dość upiornego wyścigu idiotów albo zdrajców”.
NIŻ
Tymczasem w związku z wywołanymi przez niż genueński rzeczywistymi deszczami i burzami nad Polską władze zwołały sztab kryzysowy oraz wydały liczne alerty RCB.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














