Na początku i na końcu. O wierszach Emilii Konwerskiej

Krzywa w matematyce jest pojęciem, którego precyzyjne, jednoznaczne określenie jest bardzo trudne. Czy nie tak ma działać najlepszy wiersz?
Czyta się kilka minut
Emilia Konwerska // Fot. Artur Sobiela / archiwum prywatne
Emilia Konwerska // Fot. Artur Sobiela / archiwum prywatne

Wiersz Emilii Konwerskiej – jednej z najciekawszych dziś poetek – jest na pierwszy rzut oka jak zadanie matematyczne. Czytam, że krzywa w matematyce jest pojęciem, którego precyzyjne, jednoznaczne określenie jest bardzo trudne. Ale czy nie tak ma działać najlepszy wiersz? Poetka posługuje się językiem prostym i oszczędnym, w każdym stopniu wycyzelowanym. Coraz bardziej towarzyszy mi jednak poczucie, że pisać prosto jest najtrudniej. 

Poezja Konwerskiej zawsze odsyłała mnie poza horyzont. Często byłam zaskoczona obrazami i uczuciami, które temu towarzyszyły. W „Krzywej postaci” zatrzymuje mnie ostatnie zdanie, noszę je w sobie tygodniami, obracam w głowie, powtarzam na głos. Brzmi tak: „na końcu tej drogi / znajduje się most którego końca nie widać / (co prawie każdej osobie wydaje się okrutne)”. Wyobrażam sobie, że to zdanie jest zarazem początkiem i końcem. Mogłabym je wypowiedzieć stojąc nad nowonarodzonym dzieckiem albo umierającą osobą. Myślę o moich bliskich. Czy chciałabym powiedzieć im, co jest na końcu? Czy sama chciałabym mieć tę wiedzę? A jeżeli już bym ją posiadała i wiedziała, że nie ma nic, to w ostatnim momencie zdradziłabym tajemnicę? 

Może ważne jest to, o czym poetka pisze na początku wiersza: sprawdzanie kształtów, zapachów, dotykanie ciała – własnego i cudzego, uczenie się bliskości. A nade wszystko: nierobienie uników dla spraw, które nie pozostawiają trwałych śladów. 

Emilia Konwerska

Krzywa postaci

 

kształt zwierzęcia takiego jak

faun lub syrena

jego zapach i to co czuć pod palcami

(pod warunkiem że nie jest to pierze)

 

prowadzi cię jak droga dookoła własnej

głowy, ramion i bioder

czasem się zatrzymujesz

 

pojawiają się różne pokusy

 

na końcu tej drogi

znajduje się most którego końca nie widać

(co prawie każdej osobie wydaje się okrutne)

 

Emilia Konwerska jest poetką, redaktorką i krytyczką. Za swoje tomiki poetyckie była dwukrotnie nominowana do Nagrody Literackiej Gdynia.

Wiersze poetek i poetów publikowane w felietonach Urszuli Honek mają swoją premierę na łamach „Tygodnika Powszechnego”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Na początku i na końcu