Reklama

Ładowanie...

Zarażeni nowomową

20.02.2017
Czyta się kilka minut
Język debaty publicznej jest chory. Ale problem jest zawsze za płotem, u sąsiada. U nas w obejściu zdarzają się najwyżej niezręczności stylistyczne.
Fot. Fabien Bruggmann / AFP / EAST NEWS / FOTOMONTAŻ „TP”
T

To ważki, niefortunny omen, że słowa „nowomowa” i „nowotwór” są w języku polskim tak podobne. Język jest jednym z najważniejszych, najpiękniejszych dóbr, które posiadamy jako wspólnota. Podobnie jak świeże powietrze, woda, dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze – współtworzy naszą przestrzeń życiową i decyduje o tym, kim jesteśmy. Nowomowa jest ciężką chorobą języka. Podważa najgłębszy sens jego istnienia, jakim jest porozumiewanie się. Język zainfekowany nowomową jest jak powietrze, którym nie da się oddychać, jak zatruta studnia, wycięty las czy spalona biblioteka.

Temat nowomowy nie jest nikomu z nas obcy. Przez lata żyliśmy w cieniu jej komunistycznej odmiany. Nie dziwne więc, że jest to wróg nieźle poznany. Prace Michała Głowińskiego i Jerzego Bralczyka, by wymienić tylko klasyków, wskazują cechy charakterystyczne nowomowy: dwubiegunowość przedstawionego świata podzielonego...

19227

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]