Reklama

Modlitwy złożone z milczenia

Modlitwy złożone z milczenia

18.04.2007
Czyta się kilka minut
Dżinsy wrzynają się w ciało. Kiedy wreszcie rozlega się gong, niektórzy nie potrafią wstać z maty. Krew wraca do żył i dolną połowę ciała przenika ból nie do wytrzymania. Stopy wygięte w nienaturalnej pozycji przestają pracować. Wszystko to pięć do sześciu razy dziennie przez trzy dni. Początek poszukiwania Boga na ziemi.
Sesja w Ośrodku Medytacji i Dialogu Międzyreligijngo w Lubiniu, listopad 2003 r.
K

Kiedy w 313 r. cesarz Konstantyn Wielki nawrócił się na łożu śmierci, wydał słynny edykt. Wyznawanie Chrystusa stało się legalne. Skończyła się era męczenników, katakumby opustoszały. Chrzest był w dobrym guście, błyskawicznie przybywało wyznawców.

Radykalni chrześcijanie uciekali od cywilizacji. Zostali pierwszymi mnichami - Ojcami Pustyni. Porzucali ludzi i świat, bo jedyną ich troską było zbawienie. W lepiankach z kamieni i błota, w starych grobowcach lub jaskiniach modlili się, oddychając imieniem Boga.

Wdech: "Panie Jezu Chryste, Synu Boży".

Wydech: "Zmiłuj się nade mną, grzesznikiem".

Wdech: "Panie Jezu Chryste, Synu Boży".

Wydech: "Zmiłuj się nade mną, grzesznikiem".

Dwa zdania przez 25 minut medytacji. To Modlitwa Jezusowa. Dzisiaj można się jej uczyć u lubińskich...

22106

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]