Reklama

Mistyka a polityka

Mistyka a polityka

30.11.2010
Czyta się kilka minut
Główną sensacją wizyty Dmitrija Miedwiediewa w Polsce powinna być jej zwyczajność.
J

Jeśli uporamy się z trudną historią i odłożymy na bok równie skomplikowane sprawy polityki międzynarodowej, okaże się, że stosunki polsko-rosyjskie zależne tylko od Warszawy i Moskwy są dość banalne. A to rosnąca wymiana handlowa, a to otwarcie nowego przejścia granicznego. W innych sprawach możemy liczyć na pomoc, a czasem musimy pytać o zdanie Unię Europejską, w jeszcze innych możemy schować się pod parasolem NATO. Jedyną sprawą potencjalnie niebezpieczną w bieżących bezpośrednich relacjach polsko-rosyjskich wydaje się kwestia śledztwa smoleńskiego. Tak jak zatruwa polską politykę, tak może rzutować na stosunki z naszym sąsiadem - jeśli polska opinia publiczna będzie miała podstawy, by podejrzewać, że coś tu jest nie tak.

Czy gdy - jednak miejmy nadzieję - kwestia katastrofy zostanie definitywnie wyjaśniona, będziemy mogli powiedzieć, że wszystko jest już...

16132

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]