Jasny pokój, niepościelone łóżko i puste kubki po zupkach instant. Ta zwyczajna sceneria zmienia się w przestrzeń niepokoju, kiedy pełna napięcia muzyka zapowiada, że zaraz wydarzy się coś strasznego. Ping, ekran telefonu budzi się do życia, wyświetlając nowe powiadomienie. Nic się nie dzieje.
„MiSide”: mistrzowska zabawa kliszami
Szybko zapominamy o tej anomalii, bo gra pozwala nam zatracić się w powtarzalnych czynnościach i poznać głównego bohatera – introwertycznego młodego mężczyznę, który niechętnie opuszcza swoją sypialnię, a większość swojego czasu poświęca pracy i graniu w mobilną grę bishōjo (japońskie gry romansowe). Jednak niepokój powraca niczym bumerang, kiedy Mita, animowana sympatia, zaczyna obsesyjnie domagać się jego uwagi i przekraczać kolejne granice fikcyjnego świata z piłą łańcuchową w ręku.
Kiedy bohater orientuje się, że został wciągnięty do gry mobilnej, jest już za późno na ucieczkę.
Już pierwsze minuty „MiSide” pokazują, że konwencja psychologicznego technohorroru nie jest obca jej twórcom. Gra mistrzowsko bawi się kliszami japońskich powieści wizualnych, jednocześnie unikając utartych ścieżek dekonstrukcji gatunku.
Rozpaczliwie poszukując wyjścia z gry mobilnej, przemierzamy kolejne jej iteracje i mierzymy się z nowymi wcieleniami zaborczej Mity, która za wszelką cenę stara się pokrzyżować nam plany. Albo, jeśli akurat dopisze jej dobry humor, zagrać z nami w karty. I chociaż gra jest stosunkowo krótka, zachęca do ponownej eksploracji w poszukiwaniu ukrytych zakończeń i bonusów.
MiSide, producent: AIHASTO, wydawca: IndieArk, Shochiku, platforma: PC
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















