„Neva”: interaktywna opowieść o przemijaniu

Grę „Neva” wyróżnia minimalistyczna, dwuwymiarowa, choć zachowująca wizualną głębię, grafika i sposób prezentowania świata jako harmonijnego organizmu. Postacie, krajobrazy i obiekty zdają się nieustannie przenikać, tworząc równościowy kolaż wirtualnego ekosystemu.
Czyta się kilka minut
Plansza z gry "Neva", 2025 r. // materiały prasowe Nomada Studio
Plansza z gry "Neva", 2025 r. // materiały prasowe Nomada Studio

W 2018 r. hiszpańskie Nomada Studio wydało debiutancką grę „Gris” – metaforyczną opowieść o utracie. Ich najnowszy tytuł, „Neva”, podąża wypracowanymi przez studio poetykami. Śledzimy tu historię bohaterki, która razem ze swoją wilczą towarzyszką, tytułową Nevą, przemierza dewastowaną przez mroczne siły krainę.

„Neva”: równościowy kolaż wirtualnego ekosystemu

Grę wyróżnia minimalistyczna, dwuwymiarowa (choć zachowująca wizualną głębię) grafika i sposób prezentowania świata jako harmonijnego organizmu. Postacie, krajobrazy i obiekty zdają się nieustannie przenikać, tworząc równościowy kolaż wirtualnego ekosystemu. Podczas podróży bohaterki niekiedy znikają za drzewami, innym razem stają się jedynie małymi punktami na monumentalnej planszy. Holistyczny świat gry jest przestrzenią wypełnioną zagadkami logicznymi, ale też miejscem starcia z destrukcyjnymi siłami, którym obie postaci – ludzka i zwierzęca – stawiają czoło.

Co ciekawe, Neva cały czas ewoluuje. Widać to chociażby w nazwach poziomów reprezentujących kolejne pory roku. Razem z nimi przeobraża się też wilczyca: szczeniak początkowo wymagający opieki zmienia się niczym malownicze krajobrazy i opanowuje nowe zdolności, które pozwalają kontynuować przygodę i mierzyć się z niedostępnymi wcześniej wyzwaniami. „Neva”, jak jej poprzedniczka, to opowieść o przemijaniu, w której nie pada właściwie ani jedno słowo. Czasami lepiej jest po prostu pomilczeć.

NEVA, prod. Nomada Studio, wyd. Devolver Digital, platformy: PC, PS4/PS5, NS, XSX/XSS

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 30/2025