Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Miłosz na nowe stulecie

Miłosz na nowe stulecie

16.05.2004
Czyta się kilka minut
W domowych spiżarniach konfitury i soki stały niegdyś na półkach obok kompotów i kiszonych ogórków, szynki i pęta kiełbas wisiały obok sznurów suszonych grzybów. Na zaprojektowanej przez Tomasza Leca okładce Spiżarni literackiej szklane butelki i słoje kryją zawartość jeszcze bardziej różnorodną: pawie pióro, nagą postać, granitowy kamyk, rozświetloną wieżę Eiffla... To surrealistyczne sąsiedztwo dobrze odzwierciedla zawartość książki, gromadzącej teksty z rubryki prowadzonej przez Miłosza od czerwca 2003 roku na łamach Tygodnika.
P

Pierwotne założenie tej rubryki - by przypominać utwory, które odeszły w cień, a warte są pamięci, bo w celnej formie zawarły refleks swojej epoki albo skrywają jakąś tajemnicę - szybko uległo rozszerzeniu. Komentarze do wierszy przeradzać się zaczęły w miniaturowe eseje przywołujące - jak niegdyś w “Abecadle" - ludzi czy sprawy. Jakby natłok obecnych w pamięci autora twarzy, scen, słów próbował znaleźć ujście, rozsadzając niemal skromne ramy “Spiżarni". Jakby poczucie obowiązku kazało oddawać sprawiedliwość postaciom wyłaniającym się z niebytu. Ciężar padających tu pytań daleko wykracza poza niezobowiązującą formułę zabawy literackiej, humor sąsiaduje z powagą, podszytą tonem dramatycznego niepokoju.

Sławna “Stefania" i wiersz o panu Esiku w Ostendzie ze “Słówek" Boya czy zgrabna satyra na modernizm w zapomnianym humorystycznym wierszyku Józefa Weyssenhoffa...

7778

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]