Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Mieszańcy całej ziemi

Mieszańcy całej ziemi

12.05.2014
Czyta się kilka minut
Nowa książka Miłosza Biedrzyckiego mogłaby nas zaskoczyć niezrozumiałym tytułem.
A

Ale nie zaskakuje – bo w zasadzie żaden tytuł tego autora nie brzmiał „normalnie”. Czytaliśmy więc „Sofostrofę”, „Pył/Łyp”, „OO” oraz „*”. „Porumb” zapowiada zbiór słownych niespodzianek, tajemniczych brzmień, dziecięcej radości z języka, zmysłowych wierszy. To jedna z bardziej „kolorowych”, fantazyjnych i smutno-śmiesznych książek, jakie ukazały się w ostatnim czasie w Polsce.
Mamy w niej do czynienia z ciekawym przykładem liryki maski. Biedrzycki powołuje do istnienia poetę Porumbescu, rzekomego krewnego rumuńskiego kompozytora Cipriana Porumbescu, który skomponował muzykę do hymnu narodowego Albanii. Jeden z wierszy opowiada o etymologii jego nazwiska wywodzącego się od Herakliusza Gołębiowskiego, który „pod naciskiem otoczenia” zmienił „Gołębiowski” właśnie na „Porumbescu”. Stąd wiemy, że „porumbel” oznacza gołąbka, i być może na takie onomastyczne ścieżki powinniśmy wejść, by wytłumaczyć sobie tytuł zbioru. Nie są to wyłącznie ludyczne kwestie, mimo że Biedrzycki lubi konstruować w języku różnego rodzaju „zabawki”, melodyjne cacka. Wprowadzając jednak historię poety Porumbescu, stawia pewne kwestie poważnie. Pokazuje obszary graniczne języków, ludzi i rzeczy. Bohaterami swoich wierszy czyni mieszańców, rasowo-językowe „kundle”, których życie wzbogaca i komplikuje pozorną oczywistość związków krwi i więzi narodowych. Za ich sprawą w „Porumbie” dochodzą do głosu wielokulturowość, multietniczność oraz to, co „nieprzewidziane dla większości”. Na swój przewrotny sposób mieszańcy uruchamiają pasma ironii, humoru oraz ekstatycznego podziwu dla świata.
Ten themersonowski z ducha zbiór jest bardzo wyraźną manifestacją sztuki, która staje się artykulacją i reprezentacją mniejszości. Broni się w niej prawa do wolności od religii i od narodu, prawa do języków zmieszanych i równościowych; wiersz jako kwantum przyjemności to stawka poetycka Biedrzyckiego.
Miłosz Biedrzycki (MLB), „Porumb”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2013
ANNA KAŁUŻA (ur. 1977) jest krytyczką, pracowniczką Zakładu Literatury Współczesnej UŚ, autorką m.in. książki „Bumerang. Szkice o polskiej poezji przełomu XX i XXI wieku”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]