Reklama

Micius już teleportuje

Micius już teleportuje

31.07.2017
Czyta się kilka minut
Chińskim naukowcom udały się dwie kwantowe sztuczki: przesłanie splątanych fotonów z orbity na Ziemię i teleportacja cząstki z Ziemi na orbitę.
Wizualizacja chińskiego satelity QUESS (Micius) CHIŃSKA AKADEMIA NAUK
T

To ważny krok w rozwoju bezpiecznej kwantowej komunikacji. W połowie czerwca i na początku lipca zespół chińskich fizyków kwantowych pod kierownictwem Pan Jian-Weia z Uniwersytetu w Szanghaju opublikował na łamach „Science” wyniki kilku przełomowych eksperymentów z udziałem pierwszego na świecie satelity do komunikacji kwantowej nazwanego Micius (od imienia starożytnego chińskiego uczonego), wyniesionego na orbitę w połowie ubiegłego roku.

Najpierw z Miciusa wyemitowana została wiązka par fotonów znajdujących się w tzw. stanie splątanym. Fotony wysłano do ulokowanych na Wyżynie Tybetańskiej stacji naziemnych, oddalonych od satelity o 1203 km. To rekordowa odległość w tego typu eksperymencie – wcześniej splątaną parę fotonów udało się przesłać na dystans 143 km.

Fenomen stanu splątanego sprowadza się do tego, że dwie lub więcej cząstek kwantowych trzeba zawsze traktować...

4528

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Gdzieś przed kilkoma laty czytałem o tym w Wiedzy i Życiu. Już wtedy pisano, że na poziomie kwantowym, teleportacja jest możliwa

ten proces w 1993, proponowali dlań nazwę "telefereza" z obawy przed wywołaniem niezdrowej ekscytacji słowem wcześniej zdefiniowanym przez literaturę sci-fi. Prawdopodobnie z tego samego powodu zdecydowano się na "teleportację kwantową". Trzeba jednak mieć świadomość, że nie ma tu mowy o realnym "przenoszeniu informacji" ani "kopiowaniu". Wystarczy przeczytać przedostatni akapit artykułu i zastanowić się, czy wynika z niego, że możliwa jest komunikacja z użyciem efektu związania kwantowego, a jeśli tak, to niby dlaczego z jakimkolwiek ograniczeniem prędkości? Tak po prawdzie, to nic sensownego z tego akapitu nie wynika. O co nie należy winić doktoranta. Feynman, mówiąc, że "nikt nie rozumie mechaniki kwantowej", bynajmniej nie kokietował ani nie miał na myśli jakiegoś banału.

Podobne teksty

Wojciech Brzeziński
George Coyne SJ, Michał Kuźmiński
Seth Shostak, Wojciech Brzeziński

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]