Reklama

Miary kryzysu w Kościele

Miary kryzysu w Kościele

28.12.2020
Czyta się kilka minut
Czy jesteśmy świadkami przełomu, który spowoduje przyśpieszenie procesów sekularyzacji?
N

NA STRONIE Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego można odnaleźć informację, że „w roku 2011 rozpoczęła się w Polsce intensywna kampania społeczna na rzecz występowania z Kościoła katolickiego. Dlatego ISKK w tym czasie podjął próbę oszacowania skali apostazji w Polsce”. W ciągu czterech lat, 2006-10, apostazji dokonało 1516 osób, czyli średnio 380 osób na rok. Wniosek ISKK był następujący: „W związku ze stosunkowo niewielką skalą zjawiska ISKK nie kontynuował prac badawczych aktów apostazji w Polsce”.

Wtedy nastroje antyklerykalne były istotnie politycznie podsycane (głównie przez Ruch Palikota). Dziś źródłem niechęci do Kościoła jest on sam. Ujawniane liczne afery związane z tuszowaniem przez biskupów przypadków pedofilii oraz ścisły sojusz ołtarza z tronem spowodowały wybuch nastrojów antyklerykalnych podczas ulicznych demonstracji z niespotykaną do tej pory gwałtownością. Czy to przełom, który spowoduje przyśpieszenie procesów sekularyzacji?

Warto śledzić wskaźniki kryzysu. Politycy lewicy chętnie Kościół w tym wyręczają – na istniejącej od niedawna stronie licznikapostazji.pl jest już ponad 900 osób, które dokonały jej głównie w 2020 r. Inna strona – apostazja.eu – oferuje wzór wniosku składanego w kościele. Wygenerowano już ponad 30 tys. takich wniosków.

Ważnym wskaźnikiem kryzysu są także rezygnacje z katechezy. Stołeczna „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że tylko od września na Woli z lekcji religii wypisało się ponad 900 uczniów, na Pradze-Południe – ponad 700, na Białołęce – ponad 500, a na Ursynowie – ponad 300. Te dane zapowiadają duży spadek uczestnictwa w lekcjach religii, który i tak w ostatnich latach był znaczący. W 2009 r. jeszcze 98 proc. uczniów szkół podstawowych i 91 proc. licealistów uczęszczało na katechezę. W ostatnich latach wskaźniki te malały: 94 proc. i 81 proc w roku szkolnym 2018/19 oraz 94 proc. i 75 proc. w roku szkolnym 2019/20.

Gdyby ISKK zbierał dane zwykłym trybem, tegoroczne spadki uczestnictwa w katechezie poznalibyśmy dopiero pod koniec przyszłego roku. Danych dotyczących uczestników mszy również prędko nie poznamy (w tym roku zaprzestano liczenia wiernych z powodu pandemii). Warto jednak przełamać badawczą rutynę, bo żeby móc przeciwdziałać kryzysowi, trzeba znać jego skalę i dynamikę. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Kierownik działu Wiara w „Tygodniku Powszechnym”. Ur. 1966 r., absolwent Wydziału Mechanicznego AGH, studiował filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i teologię w Kolegium...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Właśnie skończyłam książkę „ Forgotten Daughter & The home of Unwanted Girls” J. Goodman. Bardzo ciekawa narracje o życiu i historii ludzi uczestniczących w zmianach własnych wartości i kompletnego upadku kościoła w oczach społeczeństwa Quebequ ( Francuzko jezyczna cześć Kanady która była do 1970 100% katolicka) aczkolwiek w Quebec ludzie się nie wypisywali z kościoła tylko przestali do niego chodzić i w tej chwili kościoły są puste. Québec byla i jest prowincją z największa liczba kościołów , teraz już pustych. La révolution tranquille zaczęła się od zadawania sobie pytań dlaczego ekipa w władzy od 1944 roku musi być tak bardzo powiązana z kościołem katolickim. Jednym z bardzo haniebnych poczynań kk i rzadu tejże prowincji ,premiera Maurice Duplessis było przekształcenie sierocińców w szpitale psychiatryczne które były zarządzane przez siostry zakonne. Te małe ‚„bękarty” były z dnia na dzień orzeczone jako psychicznie upośledzone bo były narodzone przeważnie przez młode dziewczyny które były zmuszane przez kościół i ich własnych rodziców żeby oddawać swoje nowonarodzone dzieci do sierocińców. Dzieci z tych sierocińców płaciły za „grzechy” swoich matek bo były urodzone z nielegalnych związków. Zakonnice i tam zarządający kler KK wyrządził bardzo dużo krzywd tym dzieciom. Większa ich cześć pozostała upośledzona bo w bardzo młodym wieku dzieci te były karmione silnymi lekami psychotropowymi, były tez przywiązywane do łóżek i bite żeby zapłaciły za grzech ich rodziców.

To była jedyna prowincja w Kanadzie z taka przygniatająca dominacja kk w zarządzaniu tejże prowincji, przede wszystkim cały system szkolnictwa był pod kontrola kk. Ta właśnie provincja, pomimo dużej ilości zasobów mineralnych i innych struktur przemysłowych była jedna z najbiedniejszych ponieważ młodzi ludzie sie nie kształcili. Każdy wie ze najlepsza kontrola na ludźmi jest ich ciemnota i brak wiadomości co się dzieje na zewnątrz. Ksiądz w kościele mówił na kogo głosować bo inaczej to był grzech, a potem chodził po kolędzie i sprawdzał ile dzieci się rodzi. W tej najbiedniejszej prowincji Kanady matki rodziły średnio 15 scioro dzieci. Często tez te kobiety wyczerpane ciężka praca i brakiem wyżywienia umierały w bardzo młodym wieku. Z drugiej zaś strony angielsko języczne provincje nie miały takiej dominacji swojego kościoła i miały się dużo lepiej z różnych względów, ale nie o tym chciałam pisać.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]