Matot, Masei

Księga Liczb 30, 2 - 36, 13
Czyta się kilka minut

Te dwie parsze czytane łącznie zamykają lekturę kolejnej Księgi Mojżeszowej, zwanej Księgą Liczb. Zamyka się Czwarta Księga i dobiega opis czterdziestoletniej wędrówki z Egiptu do Ziemi Obiecanej. Wymienione są wszystkie miejsca postoju Izraelitów. Można dokładnie prześledzić drogę, którą przeszli. Nadchodzili do kraju kanaanejskiego od wschodu, na północ od jeziora Genezaret. Pan po raz kolejny nakazał podział ziemi i wyznaczył granice Izraela. Dlaczego jest to tak ważne? Ponieważ wiele nakazów religijnych powinno być praktykowanych jedynie na tej Ziemi i należy wiedzieć dokładnie, jaki jest jej obszar. Poza tym nadciągający z Egiptu lud ma zdobyć tyle ziemi, ile trzeba, nie za dużo i nie za mało.

Bóg nakazał Izraelitom, by wybrali po obu stronach rzeki Jordan sześć miast mających być schronieniem dla nieumyślnych morderców. Jak czytamy: "Miasta te będą schronieniem przed mścicielem krwi, by zabójca nie poniósł śmierci, zanim nie stanie przed sądem zgromadzenia". Z Księgi Jozuego dowiadujemy się, że zabójca, przybywszy do miasta ucieczki, zobowiązany jest przedstawić sprawę starszym tego miasta. A oni mają go przyjąć i wyznaczyć miejsce zamieszkania. Jeśli na wygnanie będzie musiał udać się uczeń, z nim ma pójść również jego nauczyciel. Chronić się będą mogli zarówno swoi, jak i obcy oraz ci, którzy osiedlą się między Izraelitami. To bardzo ważny punkt. Prawo do ochrony i sądu mają wszyscy ludzie niezależnie od wyznania i pochodzenia. Istotne jest wstępne rozróżnienie na zbrodnie intencjonalne i przypadkowe. Te pierwsze będą karane przez "mścicieli krwi" - czyli bliskich krewnych, te drugie dopominają się o mały sanhedryn (złożony z 23 sędziów) i dwóch niezależnych świadków oskarżenia. Człowiek jest więc sądzony nie tylko na podstawie czynów, ale również motywacji. Chodzi o powstrzymanie ducha mściwości i pogromu. Uciekinier ma być ochroniony przed zemstą, ale nie przed karą.

W stosownym fragmencie talmudycznym napisane jest, że sądy są zobowiązane do tego, by wzmocnić i poszerzyć drogi prowadzące do miast schronienia. Zniknąć mają wszelkie przeszkody, powstać mają mosty, tak żeby uciekinier mógł swobodnie dotrzeć do miejsca ocalenia. Na rozstajach dróg mają się znaleźć kierunkowskazy, by mordercy wiedzieli, jak trafić do celu. W tym zawiera się nie tyle troska o przypadkowego mordercę, ile o zasady. Jedną z nich jest zakaz przelewania niewinnej krwi. Mojżesz Majmonides wyprowadzał z tej parszy dwa nakazy. Pierwszy mówi, że nie wolno zabić mordercy, nim ten nie stanie przed sądem, i drugi - sąd powinien przypadkowego mordercę odesłać do miasta schronienia. Rabini dodają: nie może być tak, by Bóg posłużył się niewinnym człowiekiem do zabicia - nawet przypadkowo - innego człowieka. Morderca musiał skądinąd zgrzeszyć. Dlatego miasto schronienia jest w istocie miastem pokuty, a nie miastem służącym jego obronie.

Mistycy nadali idei miasta schronienia dodatkowy wymiar. Tora, jak wiemy, zawiera 613 nakazów (micwot). Z nich, po zburzeniu Świątyni, obecnie należy przestrzegać 339. Pomiędzy nimi są przykazania, które Żyd wypełnia pod bardzo szczególnymi warunkami, co praktycznie oznacza, że nigdy nie będzie ich stosować. Część jest zarezerwowana na przykład dla potomków rodu kapłańskiego. Tak więc liczba nakazów obowiązujących wszystkich Żydów spada do 270. Niektóre z nich dotyczą tylko pewnych dni w roku czy pewnych części dnia.

Tylko sześć micwot-przykazań trzeba stale wypełniać i nie wolno się od nich oddalić ani na jotę przez całe życie. Są to: wiara w Boga, uznanie Jego jedyności, odrzucenie we wszelkich postaciach idolatrii, miłość do Boga, lęk przed Bogiem i unikanie pokus do grzechu. Jest ich sześć, co odpowiada symbolice sześciu miast schronienia. Nie są te miasta-zasady przeznaczone dla grzeszników, istnieją dla wszystkich, bo wszyscy jesteśmy zobowiązani do wiary w Boga. Znaki, które do nich prowadzą, to nauczanie rabinów i cadyków. Jeszcze inni mistrzowie judaizmu dodają, że w istocie jest tylko jedno miasto schronienia, a jest nim Tora, którą należy studiować dzień i noc.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2009