„Matematyk”

Po Black Sabbath trudno jest zagrać jakieś nowe, interesujące riffy" - powiedział w telewizji Maciej Maleńczuk i ta płyta potwierdza jego słowa. Cieszą hardrockowe fascynacje, cieszy oldskulowe granie z gitarami na zapiaszczonych przesterach, tyle że na dłuższą metę taka muzyka, jeśli jest pozbawiona nośnych motywów - np. wspomnianych riffów - robi się nudna.
Czyta się kilka minut

Trzy lata po "Demonologic" Homo Twist powraca z materiałem bardziej urozmaiconym, ale nadal opartym na ciężkim, surowym brzmieniu. Słychać w nim trochę bluesa, trochę psychodelii i trochę prób rytmicznego rozruszania kawałków (m.in. przez nieparzyste podziały czy zmiany tempa). Całość opiera się na "kubistycznych", kanciastych figurach, odgrywanych z zaangażowaniem, ale bez szczególnego polotu - mimo iż podstawowy skład grupy uzupełniają goście: Jan Borysewicz (solo gitary w zgrabnym "Panie Janku, dwieście złotych"), Antoni Gralak (trąbka w "Powiedz mi, ogniu") oraz Dariusz Kozakiewicz (gitara w klasycznym utworze Tadeusza Nalepy "Zdarzyło się to"). Łamiący się zaśpiew Maleńczuka nie brzmi zbyt przekonująco, kiedy towarzyszy metalowym kawałkom, i zdecydowanie lepiej sprawdza się przy lżejszych aranżacjach (np. w ciekawie zwichrowanych "Andaluzyjskich stelażach" i w chyba najlepszym na płycie, akustycznym "Powiedz mi, ogniu"). Album nagrano w jednym podejściu, co dobrze wpływa na temperament utworów, ale gorzej na precyzję. Sprawia to wrażenie, jakby muzyka miała zagłuszyć teksty, które wypadają - przykro to pisać o Maleńczuku - blado. "Poetycka" maniera robi im zdecydowanie gorzej niż bystre obserwacje i opowiadane potocznym językiem miejskie anegdoty.

"Jam jest artysta, odrzucam schematy" - śpiewa Maleńczuk w utworze tytułowym. Stylistyczny misz-masz jego ostatnich projektów (średniowiecznych "Cantigas de Santa Maria", duetów z Wojciechem Waglewskim czy próby odświeżenia muzyki dancingowej) niewątpliwie daje mu prawo do takiej deklaracji. Ale uderzanie w tak "wysoki styl" przy okazji muzyki granej "po Black Sabbath" nie robi dobrze ani jednemu, ani drugiemu.

"Matematyk"

Homo Twist

Pomaton / EMI

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2008