Reklama

Mapowanie znaczeń

Mapowanie znaczeń

08.07.2019
Czyta się kilka minut
Wystawa „Mapy miasta. Dziedzictwa i sacrum w przestrzeni Krakowa” to opowieść o symbolicznych geografiach, niejednoznaczności podziału między sacrum a profanum oraz polifonii znaczeń ukrytych pod pojęciem „dziedzictwa”.
Pompki rezerwistów pod „Adasiem”,  2000 r. / GRAŻYNA MAKARA
Pompki rezerwistów pod „Adasiem”, 2000 r. / GRAŻYNA MAKARA
T

Tytułowe „mapy miasta”, motyw przewodni wystawy, która na przełomie 2017 i 2018 r. odbywała się w Muzum Etnograficznym w Krakowie, mogły niektórych zmylić bądź zaskoczyć. Jeśli odwiedzając wystawę spodziewano się przeglądu kartograficznych rysunków i planów – takiego miasta na wystawie prawie nie było. Antropologiczne „mapy” wskazywały natomiast, iż przestrzeń wydarza się i ustanawia w relacjach z tymi, którzy jej używają i ją współtworzą. Jest w pewnym sensie „uczłowieczona”, ale też niejednoznaczna i nie w pełni stabilna. Tak rozumiana przestrzeń zawiera w sobie potencjał na nieskończoną wielość map, złożonych nie tylko z budynków, ulic, placów, pomników czy parków, lecz również z emocji, wspomnień i marzeń, rutyny i rytuałów, doświadczeń zapisanych w murach i kamieniach, ale też w ciałach przechodniów i mieszkańców.

Właśnie te ludzkie mapy oplatające Kraków i tworzące jego warstwy stały się tematem poszukiwań i badań etnograficznych – pytań do przestrzeni i pytań do ludzi, którzy te przestrzenie współtworzą, pewnym miejscom nadając znaczenie, inne zaś – przemilczając. Gdzie znajduje się dziś krakowskie sacrum? Czym może być miejskie genius loci? Jakie przybiera oblicza? Co w praktyce oznacza słowo „dziedzictwo” i czy związanie konkretnego miejsca z wyobrażeniem dziedzictwa przydaje mu sakralności? Czy z kolei religijne sacrum, kiedy jest łączone ze znanym zabytkiem, banalizuje się i zmienia w kolejną wartą zobaczenia atrakcję? Co wydarza się w przestrzeniach uznawanych za równocześnie święte i „odziedziczone”? Jak na miasto wpływają instytucje i odgórne plany? Co z kolei do miasta wnoszą, ale i co mu zabierają przybysze i turyści? Gdzie w mieście i jego mapach sytuują się współcześni i historyczni mieszkańcy?

Z życia pomnika


Pompki rezerwistów pod „Adasiem”,  2000 r. / GRAŻYNA MAKARA
Pompki rezerwistów pod „Adasiem”, 2000 r. / GRAŻYNA MAKARA

Wystawę otwierały sceny rozgrywające się u stóp, a nawet na samym cokole pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym. Ten najbardziej popularny krakowski monument – mimo zapomnianych już dziś XIX-wiecznych kontrowersji związanych z jego usytuowaniem i estetyką, późniejszych dramatycznych losów i całkowitego zniszczenia w czasie II wojny światowej – wciąż organizuje symboliczną przestrzeń dla krakowian i turystów. Zdrobnione imię poety wyraża specyficzną swojskość i spoufalenie mieszkańców z monumentalną rzeźbą. Co roku w wigilię Bożego Narodzenia „Adaś” dostaje urodzinową wiązankę od kwiaciarek i kwiaciarzy, którzy handlują w jego sąsiedztwie. W zimowe noce wokół pomnika na jednej nodze skaczą przyszli maturzyści, aby zapewnić sobie zdanie egzaminu dojrzałości. Tu rozpoczyna się konkurs bożonarodzeniowych szopek. Jeszcze niedawno u stóp wieszcza wykonywano ostatnią musztrę – popisowe pompki przed przejściem do cywila. Pod pomnikiem organizuje się demonstracje i protesty.

Na wystawie w Muzeum Etnograficznym pokazano również dokumenty osobiste: kartki pocztowe, fotografie z domowych albumów, wspomnienia rodzinnych spacerów, koleżeńskich wypadów do Krakowa, randek i spotkań pod „Adasiem” zgromadzone podczas poprzedzającej wystawę zbiórki.

Podszewska ulicy

Ulica Grodzka / MARCIN WĄSIK
Ulica Grodzka / MARCIN WĄSIK

O mieście i jego mapach świetnie opowiadają ulice. Fragment Grodzkiej – między placem Wszystkich Świętych a wylotem ulicy pod Wawelem – posłużył jako poligon badań etnograficznych, na podstawie których zbudowano drugą część wystawy. Ekspozycję organizowały cztery wybrane miejsca kultu religijnego usytuowane w pobliżu Traktu Królewskiego, na wschodniej pierzei ulicy. Opowiedziały nie tylko o różnorodności kulturowej i religijnej historycznego oraz współczesnego Krakowa, ale również o skomplikowanym i niejednorodnym stosunku do przeszłości oraz dziedzictwa. Dobitnie wyraził to kontrast pomiędzy zapomnianym żydowskim domem modlitwy a tłumem turystów przewijających się przez położony nieopodal kościół św. św. Piotra i Pawła. Grodzka posłużyła też do ukazania „podszewki miasta” – wewnętrznego i codziennego życia turystycznej ulicy, które znane jest mieszkańcom, pracownikom, użytkownikom podwórek, lokalnym parafianom czy miejscowym studentom i uczniom. 

Sacrum oczywiste?

Centrum Kongresowe i krzyż kościoła na Dębnikach / MARCIN WĄSIK
Centrum Kongresowe i krzyż kościoła na Dębnikach / MARCIN WĄSIK

Kraków jest usiany krzyżami wyznaczającymi miejsca świątyń chrześcijańskich. Dominują­­ łacińskie, ale dostrzec można także te przypominające o obecności w mieście innych tradycji chrześcijańskich. Z pozoru krzyż – najważniejszy symbol chrześcijaństwa – jest jasnym i wyraźnym przywołaniem sacrum. Jego obecność w przestrzeni „mapuje” obszary uznawane za święte. Uważniejsze przyjrzenie się roli krzyży oraz ich formom komplikuje podziały na to, co sakralne, i na to, co związane z profanum.

Instalacja fotograficzna poświęcona miejskim krzyżom pokazała, że niosą one ze sobą nie tylko znaczenia religijne. Niekiedy wyznaczają przestrzenie pamięci i obszary wspólnotowych odwołań do przeszłości lub określonych przekonań politycznych. Mogą dzielić i wzbudzać konflikty, stawać się miejscami manifestacji politycznych. Jak choćby tzw. krzyż katyński, wokół którego organizowano miesięcznice smoleńskie. Krzyże bywają też związane z rodzinnymi i indywidualnymi historiami, o czym opowiadały pokazane na wystawie przydrożne krzyże powypadkowe. Krzyże funkcjonują również jako świeckie symbole przynależności do konkretnych społeczności (odznaka absolwentów najstarszego krakowskiego liceum, tzw. Nowodworka). A nawet, jak w przypadku neonowych krzyży aptecznych, przeistaczają się w znaki reklamowe. 

Turyści i pielgrzymi 

Kraków z meleksa – jedna z narracji o mieście prezentowana na wystawie / MARCIN WĄSIK

Od najstarszego drukowanego krakowskiego przewodnika sprzed 400 lat po obwożący dzisiejszych turystów meleks – tak wyglądała ostatnia część ekspozycji, poświęcona odwiedzającym miasto. Mapy turystów i mapy mieszkańców nakładają się na siebie, ale ich szlaki i sposoby doświadczania miasta często się rozchodzą. Turystyka to ważny element lokalnej gospodarki, lecz w Krakowie coraz częściej słychać pytania o jej granice, zabieranie przestrzeni mieszkańcom, gentryfikację zabytkowych dzielnic, przekształcanie placów, historycznych budynków czy świątyń w kolejne „atrakcje”.Wśród przyjeżdżających do Krakowa nie od dziś ważną rolę odgrywają pielgrzymi. Pierwszy krakowski przewodnik z XVII w. to książka skierowana do pobożnych katolików, którzy przybywali tu, aby modlić się przed obrazami i relikwiami świętych. Religijne wędrówki – chrześcijańskie, żydowskie czy nawiązujące do nowych ruchów religijnych – ale również pielgrzymki śladami pamięci i przodków, tworzą dzisiejsze sakralne mapy Krakowa.


Mapy miasta. Dziedzictwa i sacrum w przestrzeni Krakowa.
Wystawa zrealizowana w ramach projektu HERILIGION we współpracy z Muzeum Etnograficznym im. S. Udzieli w Krakowie oraz Fundacją Tygodnika Powszechnego;
Muzeum Etnograficzne w Krakowie, listopad 2017 – luty 2018; Scenariusz: Anna Niedźwiedź, Monika Golonka-Czajkowska, Kaja Kajder, Magdalena Kwiecińska;
Scenografia: Malwina Antoniszczak, Sabina Antoniszczak, Monika Bielak.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]